Temat jest stary jak świat ale całkiem uniwersalny, więc warto coś na ten temat napisać. Metoda jest bardzo prosta i najlepiej się za to po prostu zabrać a nie teoretyzować.
Żeby skasować szczelinę między zderzakiem a pasem trzeba się dostać do elementów oznaczonych na poniższym schemacie nr.
5. Odsuwamy tapicerkę zasłaniającą koło zapasowe oraz odkręcamy plastiki, które blokują man dostęp do pochłaniaczy energii (
5). Nie trzeba wszystkiego odkręcać i wyjmować. Wystarczy zrobić to na tyle, żeby dostać się "gibaną ósemką" do nakrętek oznaczonych na schemacie "
6". Regulacja polega na poluzowaniu tych nakrętek, podciągnięciu zderzaka i dokręceniu nakrętek. Innej filozofii tam nie ma.
Następnie ślizgi (
3) regulujące położenie rogów zderzaka względem krańców nadkoli.
Przy ślizgach już można trochę "porzeźbić". Każdy z nich trzyma się karoserii na dwóch śrubach (
4). I znowu, luzujemy, podciągamy i dokręcamy.
Jeśli nie pomoże, można zastosować podkładki pod śrubę górną co spowoduje zmianę kąta położenia ślizgu i skieruje róg zderzaka ku górze.
W ostateczności można troszkę rozwiercić miejsca osadzenia śrub we ślizgu, zwiększając zakres jego regulacji.
Ze wszystkimi czynnościami, przy odrobinie wprawy, można sobie poradzić samemu bez podnoszenia auta. Szczególnie uważać trzeba przy wysuwaniu i wsuwaniu zderzaka. Przy tej drugiej czynności nie można zapomnieć o wsunięciu zderzaka w trzeci ślizg (
8) znajdujący się przy jego dolnej krawędzi (od spodu zderzaka) który, nawiasem mówiąc, też można regulować.
Opis na przykładzie sedana z "baterią" z tyłu.
www.realoem.com/bmw/showparts.do?model= ... g=51&fg=15