BMW Sport

Forum dyskusyjne fanów marki BMW


Teraz jest 27 marca 2019, 03:21


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: [E39] Czy warto ratować
PostNapisane: 14 stycznia 2019, 01:23 
Offline
Poszukaj zanim zapytasz

Posty: 3
Moje BMW: E39
Kod silnika: M52b25TU
Witam,

Jako ze jest to mój pierwszy post pragnął bym przywitać się z wszystkimi miłośnikami marki.
Mam pewien dylemat, gdzie potrzebuje obiektywnej opinii osób trzecich, mianowicie moje ukochane E39 523i z 99r zaczyna być pochłaniane przez rudą przyjaciółkę (klapa bagażnika sporo purchli, dziura w miejscu wzmocnienia na lewarek oraz wcześniej niestety było coś majstrowanie przy lampach tylnych i na spawach które były od środka od strony akumulatora zaczęła tez wyłazić ruda do tego stopnia, iż w komorze z akumulatorem po mocnych opadach zbiera się trochę wody...
Pod względem mechanicznym zrobiłem wszystko co wymagało uwagi kompletne zawieszenie,amortyzatory,przepustnica,sterownik abs + nowe czujniki oryginalne,regenaracja maglownicy,nowe sondy, świece i pełno innych mniejszych pierdół.
Zalozylem tez instalacje LPG staga na którą wyłożyłem 3300 zł + nowe opony zima/lato dwa komplety z trochę wyższej półki (continentale po 2000 zł za komplet).
Aczkolwiek nie o tym mowa, przechodząc do sedna chciałbym poznać wasza opinie czy warto inwestować kolejne 3/4 tysiące na naprawy blacharsko/lakiernicze (wydaje mi się to realna suma za porządków zrobiona robotę), czy jednak dać sobie spokój, dozbierac kilka tysięcy i zamiast w naprawę kupić zwyczajnie nowszy model(niekoniecznie BMW)? Gdzie nie będzie problemu z ruda ?
Oraz drugie pytanie czy porządnie zrobiona blacharka da wytchnąć mi na dłuższy okres czasu czy niezależnie od jakości pracy powinienem się spodziewać nawrotu rudej? Pytam, gdyż nie chciałbym inwestować kolejnych tysięcy w samochód, który prędzej czy później skończy na złomowisku.
Bardzo prosił bym was o obiektywna opinie co zrobili byście w mojej sytuacji oraz o ewentualne porady jak usunąć raz a dobrze tego rudego intruza.

Z góry dziekuje wszystkim za pomoc ! :piwo:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: [E39] Czy warto ratować
PostNapisane: 14 stycznia 2019, 08:49 
Offline
Uzależniony od forum :)
Avatar użytkownika

Wiek: 32
Posty: 18831
Lokalizacja: Łódź
Moje BMW: E36 & E46
Garaż: E36 316i Compact & E46 320CI Coupe
Kolego przede wszystkim przydałyby się zdjęcia jak to źle wygląda :P Skoro autko mechanicznie ma się dobrze i sprawia Ci nadal przyjemność to spraw by nadal Cię woziła i nabijała kolejne setki kilometrów ;) ;) Odpowiedz sobie sam jaki wielki masz sentyment do tej fury :hyhy: :hyhy:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: [E39] Czy warto ratować
PostNapisane: 14 stycznia 2019, 17:28 
Offline
Poszukaj zanim zapytasz

Posty: 3
Moje BMW: E39
Kod silnika: M52b25TU
Zdjęcia zrobione na szybko pod domem, tych widocznych wykwitów rdzy.
Jak myślicie da się tego pozbyć raz na zawsze? Czy każda taka ingerencja blacharska będzie skutkowała pojawianiem się rudej w miejscach naprawianych po jakimś czasie?

https://imageshack.com/a/img922/6425/BSGrkG.jpg
https://imageshack.com/a/img923/5520/nsXbdY.jpg
https://imageshack.com/a/img923/9401/wk2Zih.jpg
https://imageshack.com/a/img923/9775/UAYSAJ.jpg
https://imageshack.com/a/img922/2127/wmS1vs.jpg
https://imageshack.com/a/img921/9094/8CT1eN.jpg


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: [E39] Czy warto ratować
PostNapisane: 16 stycznia 2019, 15:29 
Offline
Poszukaj zanim zapytasz

Posty: 3
Moje BMW: E39
Kod silnika: M52b25TU
Dzisiaj właśnie byłem u najlepiej ocenianego blacharza u nas w mieście i szczerze powiedziawszy to zmartwiło mnie to co usłyszałem, gościu wydawał się dosyć kumaty obejrzał dokładnie autko i po 10 minutach stwierdził, że może to zrobić bez problemu ale jak starczy to na 3 lata to będzie dobrze a rdzy i tak nie uniknę bo jak zrobi to co widać to zaraz może wyjść w innym miejscu i znowu trzeba będzie robić. Szczerze mówiąc nie uśmiecha mi się robienie blacharki + malowania co roku aż w końcu nie zostanie nic z fabrycznej blachy na samochodzie :szok:
A jak wy myślicie ? Gościu ma rację czy szukać kogoś innego w okolicy?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: [E39] Czy warto ratować
PostNapisane: 16 stycznia 2019, 16:29 
Offline
Uzależniony od forum :)
Avatar użytkownika

Wiek: 32
Posty: 18831
Lokalizacja: Łódź
Moje BMW: E36 & E46
Garaż: E36 316i Compact & E46 320CI Coupe
Moim zdaniem powiedział święte słowa :P Rudej podobno doszczędnie wytępić się nie da i z biegiem czasu powróci... dobrze wyoknana robota starczy na lata a jak robota będzie źle wykonana to można spodziewać się wykwitów kilka miesięcy później... Dobrze jest wyciąć rude elementy w wspawać świeżą blachę co już sporo poprawia ;) Pewnie jak autko będzie rozbierane to jeszcze coś może dojść do roboty ... przeważnie tak bywa :P Zastanów się na spokojnie jak mocno zależy Ci na tej furze :P Nie łam się zoabcz ile ludzi jeździ klasykami które też musieli kiedyś odratować ;) ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: [E39] Czy warto ratować
PostNapisane: 3 marca 2019, 22:03 
Offline
Forumowicz

Posty: 414
Moje BMW: 523i
Kod silnika: M52B25
Bacek798, dopiero teraz przeczytałem ale napiszę coś od siebie, gdyż pewnie nadal masz to auto. Moim zdaniem warto ratować skoro auto jest w bardzo dobrym stanie mechanicznym. Mam też 523i z 98r. ze stycznia czyli moje skończyło już 21 lat :)
Nadal nie zamierzam się go pozbywać, gdyż jest w b.dobrym stanie i po prostu lubię nim jeżdzić. Ratuj ale kierując się zdrowym rozsądkiem czyli nie maluj całego auta, to nie ma sensu. Rób tylko te elementy ,które rdzewieją, ja tak robię. Mam dobrego lakiernika,który mi co jakiś czas, w miarę na bieżąco robi, przede wszystkim nie zwlekam długo jeśli wyjdzie jakiś purchel .
Niestety kolego muszę Cię skrytykować... Ty nie dbasz o karoserię swojego auta :(
Dowodzą tego zdjęcia- choćby ta rdza na progu, przecież to wiele miesięcy jak nie ponad rok trwa, podobnie koło lamp czy na klapie. W moim też pojawiają się ogniska na razie nieliczne ale żadne nie wyglądało jak te w twoim. Dlatego ,że najwyżej po kilku miesiącach to robię.
Przed zimą nie dopuszczam by na karoserii było jakiekolwiek ognisko korozji. Jak przyjdzie zima, sól i wilgoć to do wiosny robi się dramat.
Nie maluj całego auta, rób i maluj tylko te elementy , które rdzewieją, nawet nie maluje lakiernik mi całych elementów ale część jeśli się da , jak dobrze dobierze lakier , dobrze zrobi to auto dobrze wygląda.
Masz problem z tyłem... to nie było żadne majstrowanie przy lampach tylko auto było z tyłu uderzone. Tył masz robiony i dlatego wychodzi tyle rdzy , zwykle w takich wypadkach woda dostaje się do bagażnika . U mnie tam gdzie jest akumulator to dosłownie wszystko wygląda jakby przed chwilą wyjechało z fabryki ale nawet kropli wody nigdy nie widziałem w bagażniku. Jakiś blacharz musi to obejrzeć, może nowa uszczelka bagażnika pomoże, musisz
uszczelnić bagażnik ale czasami jest to niemożliwe. Ale trzeba spróbować, wyczyścić tam dobrze i zamalować.
Aha, lakiernik powiedział prawdę, te miejsca ,które robi mi mój spec wytrzymują zwykle 3 lata ale w jednym miejscu zaczęły małe purchle wychodzić po 2 latach. Wydaję do tej pory co 2-3 lata 500-600 zł u lakiernika,teraz pewnie już co roku trzeba będzie coś robić ale to nieduża kasa. Dlatego nie warto malować całego auta. Ważne by nie zwlekać.
No i konserwować nadwozie i podwozie. Nadwozie kilka razy w roku pokrywam ręcznie twardym woskiem. Zimą jak jest tylko na plusie to jadę na myjnię i zmywam sól.
Jesienią 2017 wziąłem się za konserwację podwozia i profili zamkniętych. Zrobili mi to kanadyjskim preparatem Krown , zapłaciłem 650 zł, nie żałowałem tej kasy . Jesienią kupiłem kilka pojemników Krowna w aerozolu i sam zrobiłem na kanale. Dodatkowo woskiem Wurth do podwozi pokryłem jeszcze wszystko a woskiem do profili bagażnik i gdzie się dało. Jak widzisz robię co mogę .Moje auto co prawdą lekką zimę ale widzę,że bardzo dobrze przetrwało.
Zresztą jak byś chciał auto teraz sprzedać to i tak musisz te elementy pomalować inaczej pójdzie za bezcen. Więc lepiej to zrobić i dalej jeżdzić.

_________________
Marek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: [E39] Czy warto ratować
PostNapisane: 13 marca 2019, 00:32 
Offline
Forumowicz

Wiek: 20
Posty: 104
Lokalizacja: Białystok
Moje BMW: E36 Coupe
Kod silnika: M52B28
Garaż: viewtopic.php?f=6&t=166001
To kiepskie "spece" ;)
Korozję da się wytępić i da się zrobić tak, że po paru latach nie wróci, tylko wymaga to zdecydowanie więcej czasu poświęconego na naprawę, więc zazwyczaj lakiernicy-blacharze robią to tak, by koszta były ludzkie i naprawa nie pochłaniała wiele czasu.

W mojej e36 coupe zrobienie 1 progu zajęło 5 dni roboty we dwóch. Może tym razem uwinęlibyśmy się w 3-4, ale wierzcie mi, że między naprawą, która właśnie 2-4 lata wytrzyma, a taką, by rdzę usunąć doszczętnie i zabezpieczyć na długie lata jest przepaść roboczogodzin...

Tylko by to ogarnąć na cacy, to raczej nie powinno się do zwykłego lakiernika zachodzić, a takiego, który specjalizuje się w odbudowie zabytków... Większość lakierników nie chce takiej roboty, wolą szkody naprawiać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL