|
Witam serdecznie, moja Beatka jezdzi i sprawia frajde z uzytkowania, ale ostatnio stwierdziła, że troche mnie poirytuje...
otóż 2 miesiące temu, mając rezerwe zatankowałem pod korek... na liczniku została rezerwa [cała!] i stopniowo schodziła do zera... tam już została.
szukalem plywaka lewego bo sie rozlecial - znalazlem, zamontowalem i dzialalo, dopoki nie zeszlo do rezerwy i nie zatankowałem... sytuacja taka sama... stan sie nie podniósł, ale płynnie przez 2 dni schodził do 0 i tam już zostal
oddałem auto na Balicką 100 - chłopaki przeglądneli wszystko, wyczyścili jakieś styki, cośtam przy jakimś module i działało... nie musze mówić do ktorego momentu...
znowu nie działa, na Balickiej zasugerowali ze moze padły liczniki [jakieś cośtam w nich co steruje tym wskazaniem]
dziwi mnie tylko to, ze majac pelen zbiornik, on pokazuje rezerwe i to jak ta rezerwa znika...
macie jakies pomysly? bo dobija mnie juz jazda ze stanem zero i tankowanie na pamiec... a domyslacie sie ze 330 potrafi spalic 8 ale potrafi i... i cholera wie kiedy braknie
_________________ http://www.klinikawnetrz.krakow.pl - Profesjonalna renowacja foteli skórzanych Zapraszam do odwiedzenia galerii prac, w niej wiele BMW: http://www.picasaweb.google.com/wnetrz
|