Gdy zdejmiesz z pokrywy klawiatury przewód nr 2, to nigdy nie przytykaj go na pracującym silniku dłużej niż załóżmy 1sek..
Po dłuższym przytkaniu, rozdzielacz poprzez separator może zassać przewodem nr 4 olej z miski olejowej!!!(wtedy można się będzie od razu przekonać, że wszystko działa).
Trochę wtedy zajmie przepalanie zassanego oleju i można uszkodzić sondy i katalizatory.
Jeśli koniecznie chcesz sprawdzić czy jest przepływ z węża nr 2, poprzez separator i wąż nr 4 do miski, to zdejmij końcówkę nr 4 z końcówki rurki(podłączonej do rurki bagnetu), włóż ją do np. obciętej butelki plastikowej po oleju(wsuń tam naczynie).
Do odłączonej od pokrywy końcówki węża nr 2 wlej powolutku ok. 50-100ml ropy-benzyny i będziesz wiedział jak sprawa wygląda.
Wlana ciecz musi przepłynąć do naczynia-obciętej butelki itp..
Można też bez wlewania, tylko trzeba odłączyć rurkę od rozdzielacza, przytkać ją(dwie końcówki) i dmuchnąć w nr 2-podmuch ma wyjść z nr-u 4. Jeśli separator jest zdup...y to jest bardziej bezpieczne, bo nie zostanie w nim żaden płyn który później może być zassany przez silnik.
Napisałeś "Rurka bagnetu została dokładnie wyczyszczona", czyli rozumie się że rurka do której podłączony jest nr 4 ma spływ?. Tam jest o ile sobie dobrze przypominam rurka w rurce.
Załóż na cieńszą rurkę(tą na którą nasuwa się nr 4) jakiś wężyk, przytrzymaj bagnet i pompką sprawdź drożność podłączenia do bagnetu(korek wlewu oleju musi być zdjęty-odkręcony).
Gdy wszystko będzie drożne, to tylko się cieszyć. Silnik zasysa tylko opary oleju i delikatne przedmuchy. Skraplają sie one, ale nie zdążają spłynać do miski-jest ich mało. Chyba, że chcesz żeby było więcej

(do tego łatwo można doprowadzić

), ale póki co lepiej żeby nie była rura nr 4 zbyt mokra.