Witam Panowie na wstepie powiem, ze chodzi o moje drugie auto Opla Astre F 1.6 8v a nie chce zakladac konta na forum opla itp. Mam nadzieje, ze pomozecie mi tutaj rozwiazac problem.
Po wymianie uszczelki pod głowicą jezdzilem tydzien i wszystko bylo ok (przy 100 stopniach temp spadala do 90). Chcialem jakos wypłukac "majonez" ze zbiorniczka i ukł. chłodzacego. Lałem wode, grzalem auto do 90 st. i spuszczalem wode (nie dalo rady wyczyscic). Kupilem jakas płukanke z K2. Robilem tak jak w instrukcji. Zimny silnik, zalane to badziewie, auto chodzilo 10min, silnik ostygl, wlalem wody i scpuscilem wszystko. Po tym zaczelo mi sie auto grzac (wskazowka prawie na czerwonym polu), nawiew na max. weze twarde, wiatrak nie chodzi. Po 9km nagle tem spada do 90st. i caly czas oscyluje 90-95st. i węże miekkie.
Zwarlem czujnik temp. i wiatrak sie wlaczyl (wiec sprawny). podczas zagotowania wody chlodnica w gornej czesci zimna (nie sprawdzilem w polowie i dolnej czesci), dlategoczujnik nie zalacza wiatraka.
Czyzby po plukance cos sie zapchalo, termostat nie otwiera?
Dlaczego po 9km zaczeo byc dobrze?
z góry dzieki. Mam nadzieje, ze temat nie pojdzie do kosza
