Witam
Żeby nie zakładać nowego tematu postanowiłem odkopać taki z jak najlepszym tytułem do mojego problemu.
Chodzi o to, że ostatnio w moim samochodzie zostały zdemontowane felerne klapki w kolektorze. Robił to znajomy mechanik i wszystko poszło ok auto jeździ jak jeździło, a ja mogę spać spokojniej

Problem dotyczy tego, że na biegu jałowym coś pod maską wpada w rezonans i słychać lekko dudniący dźwięk w kabinie. Jest on słyszalny z okolic środkowych nawiewów. Myślę, że wina może leżeć gdzieś w pokrywie silnika, tej dużej plastikowej ponieważ po jej zdemontowaniu robi się w środku przyjemnie cicho

Rozbierałem ją i składałem już 2 razy było lepiej ale tylko chwilowo i nie tak dobrze jak w przypadku całkowitego zwalenia owej pokrywy.
Ktoś ma pomysł co może być luźne lub jak temu zaradzić.
Liczę na waszą pomoc i pozdrawiam