Cześć wam! Od dłuższego czasu borykałem się z moim m50b25nv. Mianowicie - auto przez ostatni miesiąc miało problemy podczas jazdy. Gasło, dało się odpalić po kilkudziesięciu minutach. Z każdym dniem było coraz gorzej, aż padł całkowicie. Zawsze o dziwo działo się to przy obrotach w okolicy 4000rpm i na jałowym, czyli między 650-900rpm. Auto samowolnie gasło, nie szło ruszyć ani nic. Sprawdzałem czy prąd dochodzi - dochodzi do wielu bezpieczników, na przekaźnik pompy paliwa także. Problem zaczyna się na ECU. Wczoraj podpiąłem się pod kompa - wywaliło Błąd braku zasilania jednostki sterującej. Oczywiście mądry polak po szkodzie - wymieniłem czujnik wału, pompę i ECU i po wszystkim dopiero dałem pod kompa.

Ponadto zauważyłem, że mimo, że prąd jest na wielu bezpiecznikach, to zdarzają się braki prądu na poniektórych bezpiecznikach (kilka w rzędzie, odstęp i znów to samo) i mimo to są całe. Nie dostają prądu. Poszukałem schemat wyjścia prądu z plusa na ECU, ale niestety nie ogarniam go aż tak, żeby wiedzieć jak po kablu dojść do ECU. Obstawiam przełamaną wiązkę, bądź felerny bezpiecznik 80A, którego nie mogę znaleźć. Pacjent z roku 91, buda przedlift, cała wiązka i bebechy już z lifta (przejściówka) Z góry dzięki za pomoc! Pozdro!