|
Ostatnio wymieniałem podporę wału napędowego w swoje 528. Przy okazji zmieniłem łącznik elastyczny, podpory skrzyni i oczywiście nowy smar do przegubów od strony dyfra. Wszystko sam, zgodnie ze sztuką (no łożysko nie na prasie, ale wbijałem bardzo delikatnie). Podpory skrzyni jak i łącznik elastyczny były w bardzo przyzwoitym stanie, ale jak już robiłem to nowe. Wszystkie części febiego. Wał jak rozpoławiałem to oczywiście zaznaczyłem, żeby na frezie złożyć tak jak był, żeby nie trzeba było wyważać. Od strony dyfra jak i skrzyni zrobiłem znaki ale nie składałem potem na nie, bo chyba to nie ma znaczenia, tak? Jako, że z rozwaloną podporą pojeździłem już trochę to wał trochę się obtarł o osłony termiczne, bardzo delikatnie-powierzchownie.
No i teraz problem: wał wpada w wyczuwalne wibracje w okolicy 3000 obr. Czuć to najmocniej na 1-2-3 jak się mocno przyspiesza. Przez ok sekundę czuć takie mocne wibracje jakby wał się telepał. I teraz pytanie, czy szukać problemu w wale czy może jakieś poduchy silnika albo coś też wyzionęły ducha? Z rozwaloną podporą jeździłem dosyć długo, ale tłukła tylko jak się nieumiejętnie przyspieszało przy niskiej prędkości. Teraz jest miodzio, oprócz tego momentu przy 3000 obr, którego wcześniej nie było. Tak na moją logikę, to jeśli wibracje nie są związane z prędkością (obr wału napędowego) a z obr silnika to może wał jest jednak spoko? Doradźcie co sprawdzić? Bo jeśli to wał, to demontaż i oddanie do wyważenia, prawda?
|