Witam
Mam E46 320d 150KM czerwiec 2004. Silnik cały czas jest niedogrzany.
Od kiedy ją mam max. temperatura była ok. 83*C. Zacisnąłem więc przewód od termostatu chłodniczki spalin i w drogę. Wg mnie trochę szybciej łapała temperaturę ale i tak osiągnęła tylko 83*C. Zdjąłem zacisk z przewodu i temperatura momentalnie wręcz spadła do ok. 50*C

i nie wzrosła już pomimo butowania. Temperatura na zewnątrz była ok. -10*C.
Sprawdziłem świece żarowe, zamontowałem sterownik świec (nie było go

), naprawiłem podciśnienia także żaluzje już działają, podgrzewacz wody dużo bardziej cieplejszy niż sam płyn więc raczej działa.
Test. Temperatura max to 65*C. Znowu zacisnąłem przewód małego termostatu i temperatura wzrosła do tych 83*C. Zdjąłem zacisk z przewodu i temperatura spadła do ok. 75*C (w pierwszym teście do 50*C

) i nie dała rady się podnieść. Temperatura na zewnątrz +3*C. Dolny wąż chłodnicy tylko bardzo nieznacznie ciepły, wręcz na granicy wyczucia ale jednak miejscami cieplejszy niż inne zimne przewody. Temperatura podczas jazdy przy zwalnianiu spada o około 3*C, jest stała tylko kiedy samochód jest bardziej obciążony dłuższy czas.
Dziwi mnie spadek do tych 50*C a przy drugim teście do 75*C. Pytam Was o porady bo nie jestem pewny czy oba termostaty do wymiany czy gdzie indziej szukać przyczyny ale chyba "tylko" to jest w tym układzie niepewne.