Jak w temacie...dostane cholery niedlugo...tak wiec, sciagalem boczek z drzwi pasazera, jezdzilem bez nigo, jezdzilem bez kanapy i bez calego oparcia z tylu...wybebeszylem wszsytko...i caly czas cos trzeszczy na dziurach, jak ruszam, jak hamuje...jak jade slysze to z prawej strony z tylu, na moje ucho okolice drzwi (lub tez drzwi) tylne. Nie wiem cos w srodku, no szlg mnie trafia

, nie wiem co to jest...cholera, moze na uszczelkach to skrzypi, moze mozna jakos drzwi mocniej dociagnac zeby przylegaly do budy...no nie wiem, juz sam...mam dosc bloga cisza nastaje jak jade obwodnica...na wszystkich tych "kurwidolkach"

trzeszczy niemilosiernie...podpowiedzcie gdzie dalej szukac...