Ostatnio zauważyłem dziwną rzecz w mojej 328Ci, kiedy wsiadam do zimnego auta, a temperatura oscyluje w granicach 0-2 stopni C, to ksenony po włączeniu "przerywają" - gasną na ułamek sekundy i pózniej znowu świecą, sytuacja powtarza się kilkukrotnie. Dzieję się tak tylko kiedy jest niska temperatura, jak jadę na długich to widzę, żę długie świecą jak należy, a ksenony potrafią "mignąć", a długie i pozycyjne świecą bez przerwy, dzieje się tak w obydwu reflektorach. Reflektory są fabryczne, oryginalne. Wybiorę się z tym do elektryka, ale może ktoś z Was miał taki przypadek. Działa to mocno na nerwy, szczególnie wczoraj jak było -2
