|
Witam,
e46 1,9 benzyna '99
Szukałem podobnego postu aczkolwiek ciężko mi to idzie bo jak coś znajde to okazuje się że nie dokońca u mnie to samo się dzieje. Jestem jeszcze na majówce i ciężko mi coś z tym zdziałać bo pisze z iPhona więc z dokładnym szukaniem na forum też nie najlepiej.
Mianowicie mam problem z zasilaniem. Dwa miesiące temy wymieniane były szczotki i łozysko w alternatorze. Było OK aż do zeszłego tygodnia. Rano chce odpraliuć autko a tu nic tylko pyknięcie. Wszystkie kontrolki OK światła, oświetlenie środka OK. Kontrolka od ładowania zapala sie po przekręceniu kluczyka, gaśnie przy prubie rozuchu i słychać pukniećie potem znowu zapala się kontrolka od ładowania. Jak odpalam z kabli to jest OK. Przejade się np ok 30 km i normalnie już odpala. Elektryk wymienił regulator napięcia ale było OK przez dwa dni i od nowa to samo.
Akumulator BOSHa ma 6 miesięcy. Jak sprawdzić czy cela się urwała?
Dziś ledwo resztką zasilania udało się odpalić ale po jakimś czasie jazdy zaplaiła się kontrolka ABS, trakcji i za chwilkę od AIRBAG. Wycieraczki spowolniły i światła przygasły. Jeżdze z wył radiem i nawiewami. Jedynie włączone światła i wycieraczki. Zatrzymałem się, wyłączyłem światła i wycieraczki bez gaszenia silnika i po chwili wszystko wróciłło do normy. Potem już było OK ale nadal jechałem z wył radiem i nawiewami. Jak dojechałem to autko jeszcze odpala ale rano na bank już polegnie.
Czy ktoś miał coś podobnego? Czy podpiecie pod komputer pomoże ustalić przyczynę?
Pozdrawiam
_________________
|