Witam
BARNABA, kurde ja nawet mechanikiem nie jestem

a co dopiero od 7 boleści
Odkąd zacząłem się udzielać na forach , sporo ludzi do mnie pisze i dzwoni.
I teorie renomowanych mechaników żyjących z naprawy fur czasem zabijają.
Zawsze mówię..... "Zanim oddasz lokalnemu znachorowi swoje auto, i wieść niesie że jest naprawdę dobry. Zadaj mu kilka pytań

Bo jeśli ma stroić twoje auto po naprawie turbawki (np.regulacja, długość sztangi) ,wkładać wtryski po regeneracji ,ściągać głowicę .Czy nawet stawiać diagnozę. Powinien mieć program diagnostyczny , wiedzieć jakie ciśnienie i kiedy powinno być w CR ,jakie w kolektorze dolotowym.
Powinien posiadać klucz dynamometryczny .
Wstyd pytać po co jest intercooler i kodowanie do sterownika wtrysków po wymianie, często porostu bywa że nie wiedzą co powiedzieć . "
A potem czytamy......... Wymieniłem filtry ,olej , przewody podciśnienia ,oddałem turbo do regeneracji jestem 2000zł w plecy a auto dalej nie jedzie Pomocy. Mechanik chce rozbierać silnik
Życie.
Pozdrawiam Krzysiek.
Nie oddał bym auta mechanikowi który nie wie jakie powinno być maksymalne dozwolone ciśnienie dmuchane przez turbo dla danej jednostki.
OK może nie wiedzieć ale powinien wiedzieć jak to sprawdzić i czym. I co dalej gdy auto jest po programie. Bynajmniej w mojej okolicy większość mechaników od rozrządu w tdi nie wie co to VAG SCOPE czy nawet VCDS. I od czasów 1z ustawiają tdi na znaki.
