Witam, jest taki problem, co jakieś kilka tys. kilometrów w moim BMW dzieją się dziwne rzeczy z układem wydechowym. A mianowicie, przez parę dni/kilkadziesiąt km, wydostaję się z tłumika i spod samochodu (mniej więcej pod silnikiem przy rurach wydechowych) BIAŁY często bardzo gęsty dym, źródłem tego dymu jest wyciek czarnej substancji, (nawet sporo, czasami po odpaleniu silnika wali ciurkiem) nie wiem czy to ropa... dziwnie śmierdzi. Kapie to na gorącą rurę wydechu pod samochodem, część wypala się na rurze, co makabrycznie wygląda, bo dym wydostaję się spod samochodu i często ujście znajduje pod maską, jednak najwięcej dymu idzie z tłumika. I dzieję się to systematycznie co kilka tys. kilometrów, podymi podymi te kilkadziesiąt km, i z powrotem jest wszystko ok. Samochód nie traci mocy, nie ubywa oleju, ani żadnych innych płynów. Kiedyś mechanik powiedział że przeciek jest ze złączki przed katalizatorem, i że jakbym chciał coś z tym zrobić bym musiał katalizator cały wymieniać... drugi zaś mechanik powiedział że trzeba to poprostu przepalić dając troche w pedał przez kilka minut trzymać ok 150km/h. Myślałem że być może jest to spowodowane wypalaniem filtra cząstek stałych, ale z tego co wiem, filtr powinien wypalać się samoczynnie przy robieniu dłuższych tras gdzie trzymamy silnik na nieco większych obrotach, ale u mnie np. ostatnio po przejechaniu 150km, odstawieniu samochodu na kilka godzin i ponownych odpaleniu waliło dymem aż miło... Na razie nic z tym nie robię, ale trochę mnie to niepokoi... Wszystko przecież musi mieć swoją przyczynę... Jeszcze raz podkreślam dym jest BIAŁY, nie niebieski nie czarny nie szary. I śmierdzi... nie potrafię opisać jak, ale nie jestem pewien czy to ropa... dziwnie śmierdzi.
Aha, i jest to E46 z '99, (320D)
Liczę na jakieś pomysły

Dzięki pozdo
