|
Mój pomysł jest taki, że nie znam w Polsce wymogu ani korzyści z obniżania mocy samochodu osobowego ponad to co "wymyślił" producent. To o czym mówisz jest stosowane m.in. w Belgii i daje korzyści podatkowe - przy rejestracji masz mniej podatku przy tej wersji "osłabionej". Przypuszczam, że auto nabyto od polskiego salonu, ale ten nabył ten samochód z zagranicy - to czy jako nowy czy też lekko używany to już kwestia wtórna, bo nie wiem jak z ofertą w salonach BMW jeżeli chodzi o takie auta, ale w dużym, salonie innego konkurencyjnego producenta można znaleźć dosłownie wszystko - auta po wypożyczalniach, auta potestowe z UE. Z resztą najprościej dopytać sprzedawcę, a w razie możliwości podjechać z nim do salonu, gdzie go rzekomo nabyto żeby zobaczyć pełną historię samochodu (udostępnią ją tylko na żądanie właściciela).
|