Witam
Wczoraj podczas jazdy na GP w Lesznie na które nie dojechałem...wrrr, podczas jazdy auto straciło ducha i nagle stanęło. Po otwarciu maski zauważyłem brak płynu w zbiorniku wyrównawczym i mokry silnik. Po odchyleniu klapy maskującej zauważyłem, że uszkodzeniu uległ element (nie wiem właśnie co to jest, ale to chyba jest połączone z chłodnicą spalin). W załączeniu fotka.
Pytanie moje czy wystarczy wymienić tylko tę cześć zaznaczoną na zdjęciu? Czy układ chłodzenia mógł się zapowietrzyć?
Ogólne pytanie to co z tym zorbić, czy dać do warsztatu, czy dam radę sobie sam to naprawić.


Pozdrawiam.