Witam, minęło trochę czasu a mi udało się rozwiązać sprawę z drganiem kierownicy oraz tajemniczymi stukami z zawieszenia, które opisywałem powyżej i postanowiłem się tym z wami podzielić

. Wiec tak, co do stukania to jak pisałem miałem je od samego początku odkąd mam to auto, początkowo myślałem ze to wina amorów, ale po nie tak dawnej ich wymianie na nowe (firmy kraft) stuki były dalej. Mniej więcej w tym czasie zauważyłem tez to drganie kierownicy (chodź wydaje mi się ze wcześniej tez było tyle ze jakoś może nie zwracałem na to aż takiej uwagi jak po wymianie amortyzatorów kiedy testowałem czy jest ok wszystko), zacząłem wnikać w te drgania, mając nadzieje ze przy okazji uda mi się wyeliminować problem stukania, początkowo szukałem problemu w oponach/felgach zwłaszcza ze śmigam na 18/245/40, ale po dokładnych oględzinach, podmiankach opon sprawdzaniu felg, kilkukrotnym wywarzaniu, sprawdzaniu geometrii/zbieżności (w rożnych stacjach pomiarowych, gdzie nikt niczego złego nie widział

), problem pozostał...
Kolejny etap to sprawdzanie zawieszenia, czyli wszystkie końcówki, drążki, tuleje itd. co da się sprawdzić na aucie, ale tez nie było do czego się przyczepić. Miedzy czasie paru mechaników zwracało mi uwagę na to ze amortyzatory które wymieniłem parę tygodni wcześniej dziwnie się zachowują tzn. po nacisku auta bujały się a na podniesionym aucie dało się łatwo poruszać kolem góra/dol i dodatkowo amortyzator jak by nie pracował płynnie w pewnych zakresach (miał takie przycinki jakby), mi podczas jazdy tez coś się nie podobało ale z racji tego ze amortyzatory były nowe a mechanik który mi je zmieniał nie wspominał żeby coś z nimi było nie tak lub z poduszkami to początkowo nikt jakoś tak bardzo im się nie przyglądał. Kiedy na stacji wychodziły słabe wyniki amortyzatorów mówiono mi ze na zamiennikach zawsze tak będzie i to normalne itd. itp. Po wyeliminowaniu wszystkiego po za amorkami i poduszkami, przyszedł czas na nie. Faktycznie dziwne to trochę było ze tak łatwo dało się nacisnąć na auto i to bujanie... po kolejnym podniesieniu auta postanowiłem sam poszarpać porządnie za kola góra/dol i zaczęły z góry dobiegać delikatne odgłosy (był tez jakiś luz) podobne do tych które słyszałem podczas jazdy np. po kamienistym podłożu z tym ze oczywiście bez masy auta, kiedy używałem tylko swojej siły były mniej słyszalne ale to musiało być to !. Wiec zdecydowałem się na wymianę praktycznie nowych amorów KRAFT na KAYABY oraz starych poduszek na nowe SACHS, oczywiście cale z łożyskami.
Po wyciągnięciu pierwszego już było widać ze coś jest nie tak w rekach dało się go dość łatwo poruszać, a po wsadzeniu końcówki amora w imadło i poruszając nim w zakresie jego pracy już mieliśmy pewność ze to SZAJS MAKSYMALNY !!!!!-potwierdziło się to co obserwowaliśmy na aucie kiedy szarpałem kolem góra/dol, podobnie było z oryginalna jeszcze poduszka która prosiła się już o pilna wymianę (luzy gorą/dol). To samo było po drugiej stronie amor+poducha=śmietnik.
Wsadziliśmy nowe części, zrobiliśmy zbieżność oraz geometrie, gdzie wcześniej trochę ciężko było ja ustawić tak teraz udało się ostawić na fabryczna ! podczas jazd testowych od razu było widać ogromna różnice, ostały stuki oraz drganie kierownicy

Jedynie co trochę mi nie pasuje przynajmniej na razie, to to ze nie wiem dlaczego ale auto stoi wyżej z przodu, na kraftach oraz poprzednich oryginalnych amorach ładnie siedziało, oczywiście na progresywnych springach chyba -30mm firmy Eibach, które tez dałem do nowych Kayab. W ogóle porównując amor kayaba i kraft, kraft był krótszy nie wiem dlaczego oba amory były pod silnik 3.0D a mimo to była miedzy nimi różnica w długości sztycy o ok 2cm. Poczałkowo myślałem ze i tak będzie tak samo siedzieć bo wszyscy mówili zawsze ze wysokość auta w zwykłym amortyzatorze daje sprężyna ale puki co jest na pewno wyżej nie wiem, może jeszcze coś siądzie ale chyba już nie będzie tak jak było - tu trochę szkoda...wymiana była wczoraj wiec jeszcze mam nadzieje ze może z ten 1cm siądzie jeśli nie to po prostu chyba to oleje i będę się cieszył jazda bez stuków i drgań kiery
