Witam
ponad miesiąc temu stałem się posiadaczem E46 318i - N46... Auto miało świecącego się checka, na kompie wyszła sonda lambda i czujnik położenia wałka. Oczywiście od razu zostało wymienione, razem z olejem i filtrami (bez odmy).
W międzyczasie pojawił się problem z obrotami lecącymi do góry (nawet na biegu jałowym). Początkowo delikatnie, po jakimś czasie (kilkunastu min do godz) do ponad 4k obr/min. Do tego problem z mocą auta.
Obroty udało mi się ogarnąć (reset przepustnicy czy jakkolwiek to się nazywa).
Po zrobieniu 500 - 700 km od wymiany oleju, poziom oleju był na min... dolałem okolo 0.6l i po kolejnych kilkuset km znów jest min! Czuję też zdecydowany spadek mocy i check ciągle się świeci...
Czy to wina odmy czy może jest coś jeszcze co może to powodować? Nie miałem nawet kiedy sprawdzić jaki błąd wyskoczył tym razem, w razie konieczności mogę to zrobić.
Z góry dzięki za pomoc

Pozdr