senbon napisał(a):
Dobra regeneracja i do przodu. Jeżeli po rozbiórce okazuje się że listwa jest do tyłka (nic się już z niej nie wyrzeźbi, bo była już regenerowana) to dokładasz kilka stówek ekstra za nową ZF'a i magiel śmiga jak nówka. Niemniej u Ciebie jak mniemam jedynie problem uszczelnienia to tym bardziej do regeneracji i tyle.
Kolego jak listwa była już szlifowana bo była na niej korozja to przeszlifują ją raz jeszcze.
Na taką listwę założą ciaśniejsze uszczelniacze , dotoczą pierścienie podtrzymujące listę i ognia dalej.
Zresztą regeneracja takiej listwy nie jest trudna i w wielu przypadkach ludzie radzą sobie sami bo wypracowane są tylko uszczelniacze.
Moim zdaniem trzeba oddać do regeneracji w taki sposób że dostajesz zregenerowaną a tą odsyłasz na sztukę.