BMW Sport

Forum dyskusyjne fanów marki BMW

Teraz jest 22 września 2019, 15:06

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Regulamin działu


Drogi forumowiczu, przed założeniem nowego tematu proszę o skorzystanie z opcji szukaj.
Jeśli to nie przyniesie efektu i nie uzyskasz odpowiedzi na twoje pytanie, odśwież istniejący podobny temat a jeżeli takiego nie ma, możesz założyć nowy temat. Proszę jednak o poprawne tytułowanie tematów,posty o tytułach "Pomocy " będą poprawiane bądź usuwane.



Proszę również o poprawne tytułowanie tematów:
[Exx] Tytuł tematu


Tematy źle nazwane, będą usuwane, bez komentarza ani informacji


Tematy związane z modelami wytworzonymi przed 1990r. prosimy zakładać w dziale Young & Oldtimery



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: [E46] 318i 1999 - USZCZELKA POD GŁOWICĄ?
PostNapisane: 18 sierpnia 2019, 20:01 
Offline
Poszukaj zanim zapytasz

Posty: 1
Moje BMW: E46
Kod silnika: M43TU
Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post tak więc bardzo proszę o wyrozumiałość :)
Mam następujący, dosyć złożony problem z moją E46, wersja silnikowa 318i, rok produkcji: 1999
Samochód jakiś czas temu zaczął gubić olej, nie były to wielkie ilości, po prostu zbierał się na osłonie silnika i zostało to stwierdzone podczas corocznego przeglądu.
Cały czas świeci się kontrolka "check engine".
Przez rok dolewałem ok. 1-1.5 litra oleju.
Mechanik u którego byłem przy okazji robienia zawieszenia stwierdził, że misa olejowa jest nieszczelna i mój błąd polegał na tym, że oddałem to do naprawy temu mechanikowi, który stwierdził to na pierwszy rzut oka, widząc samochód jedynie od spodu, nie myjąc silnika etc. Niestety to nie rozwiązało problemu, wyciek jak był, tak pozostał.
Od zdiagnozowania problemu i naprawy minął prawie rok aż do kolejnej wymiany oleju.
Dwa tygodnie temu, jadąc zauważyłem, że spod maski zaczyna się wydobywać dym (biały/szary), wskazówka temperatury była na środku, nie wzbudziło to moich podejrzeń, ale postanowiłem zjechać najszybciej jak to możliwe i zgasiłem silnik, włączyłem ponownie zapłon i wskazówka temperatury znajdowała się już na czerwonym polu.
Zacząłem sprawdzać po kolei wszystkie przewody i zbiornik który okazał się pusty, nalałem wody mineralnej jednak ta wyciekła zaraz po nalaniu (pęknięty zbiornik wyrównawczy).
Były na początku próby jego sklejania jednak nie zdały rezultatu.
Udało mi się znaleźć kogoś kto sprzedawał na części identyczną BMK-e tak więc kupiłem zbiornik i przy okazji termostat z którego wyciekał płyn (sparciała uszczelka) jednak, założyłem go , aby dojechać do celu.
Po powrocie kupiłem nową uszczelkę termostatu i płyn do chłodnicy (czerwony K2). Uszczelka została założona, płyn zalany jednak w dalszym ciągu płyn ucieka i pod samochodem robi się plama (na oko- szklanka). Nie słyszę kapania i nie jestem w stanie zaobserwować wycieku od "frontu" więc zakładam, że musi to być gdzieś w tylnej części silnika.
Dodatkowo zauważyłem, że pomimo częstego dolewania płynu (średnio nawet litr dziennie - rano doleje, a na wieczór zbiornik jest pusty !!płyn może znajdować się jeszcze w wężach) .
Po dolaniu płyn nie jest czerwony, a zielony/brązowy (brudny) więc sprawdziłem palcem i płyn jest tłusty. Tłusty wyciek pod samochodem i tłusty płyn w zbiorniku. Poziom oleju w silniku jest w normie (na bagnecie w okolicy środka).
Kolejnym objawem jest ciepły nawiew, a właściwie jego brak, bardzo długo się nagrzewa (sytuacja zmienia się zaraz po zalaniu płynem - ciepły nawiew jest praktycznie od razu).
Termostat jest w 100% sprawny, przewody są gorące tak więc przepuszcza.
Silnik jest mokry w okolicach termostatu (z niego wyciekał płyn, po założeniu uszczelki problem ustał) natomiast jest praktycznie cały mokry w okolicach alternatora, nie mam pewności czy to nie jest złącze odmy olejowej bądź chłodnicy oleju.
Czego nie zaobserwowałem? Nabrzmiałych przewodów (od spalin) jednak nie robiłem testu na CO2 co nie oznacza, że ich tam nie ma, skoro płyn ucieka to i ciśnienie może uchodzić bokiem, razem z płynem, niestety czujnik poziomu płynu nie zaświecił się kiedy zbiornik był pusty więc pewnie i on jest uszkodzony.
Dodatkowo (tak jeszcze :)) wydech jest stosunkowo "głośny" szczególnie wtedy kiedy na zewnątrz jest gorąco, mam wrażenie jakby układ był nieszczelny pod silnikiem, początkowo winiłem katalizator jednak obecnie mam wrażenie, że to wszystko składa się na jedno, bądź kilka problemów w tym uszczelki pod głowicą. Samochód nie był jeszcze u mechanika i tak naprawdę zastanawiam się czy w ogóle jest sens diagnozować te objawy oraz tracić czas i pieniądze, w przypadku uszkodzenia uszczelki mechanik wyliczył mnie na ok. 2 tyś zł. (uszczelka, planowanie, kolektor etc.) + ewentualne koszta związane z tym jakby np. wał napędowy został uszkodzony, nikt tego nie zakłada ale "gdyby".
Czy wyżej wymienione obiady wskazują jednoznacznie na uszkodzoną uszczelkę pod głowicą czy może to być jednak coś innego?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: E46 318i 1999 - USZCZELKA POD GŁOWICĄ?
PostNapisane: 19 sierpnia 2019, 19:54 
Offline
Częsty bywalec

Wiek: 35
Posty: 886
Moje BMW: bmw e36
Kod silnika: bylo m43 jest m50
Napewno zmień mechanika, zmień korek może nie puszcza już wcale
i ciśnienie wywala gdzieś indziej, uszczelka pod głowice Max 150zl plantowanie 80 robocizna ze 300 nawet jakby wal był nie tego to zakładasz drugi używke więc gdzie 2 tysiące ???


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot], jerzykilerr i 79 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL