Witam,...
Od jakiegos czasu borykam sie z pewnym problemem.
Z bolem serca musze przyznac, ze moje auta chyba sie buntuja przeciwko mnie
Mialem e36 325i - poszla glowica ...
Mam e34 525i - strzelil rozrzad, nie ma cisnienia ... ogolnie padaka najlepiej do wymiany.
Nie pomyslcie sobie ze jestem jakims katem, bo tak nie jest, poprostu mam takie "szczescie" ze juz takie kupuje chyba
Ogolnie po wizycie u mechanika, stwierdzono ze nie oplaca sie remontowac tego silnika poniewaz 1) bedzie to nieoplacalne 2) zrobi sie gore, kompresja pojdzie w dol silnika i go rozsadzi...
Teraz sprawa z przekladka silnika...
Wymiana silnika tez nie wyniesie wcale tak malo, a tez trudno teraz o dobry silnik w dobrej kasie...
Wpadlem na szalony pomysl, zeby do e34 (mam ladna zadbana "bude", zrobione cale zawieszeniei przede wszystkim podoba mi sie e34...) wsadzic silnik z e39 3.0d
Szczerze powiem nie spotkalem sie jeszcze z czyms takim nigdy, dlatego postanowilem zalozyc ten temat...
Prosze o powstrzymanie sie z komentarzami typu: sprzedaj, dołóż, kup e39...
To ze zalozylem ten temat nie obliguje mnie do tego zeby tak zrobic, chcialbym zaczerpnac tylko wiedzy na ten temat...
I tutaj moje pytania... :
Czy jest wogole taka mozliwosc... ?
Teraz mam benzyniaka wiec zdaje sobie sprawe ze bedzie duzo z tym zabawy, ale co trzeba byloby wymienic ? silnik, skrzynie, most, liczniki, pompe, wydech...itp...?
Co z zawieszeniem ? e34 z e39 maja podobna moc wiec czy konieczna bylaby zmiana zawieszenia, hamulcow ? czy to nie ma nic do rzeczy,... ?
Czy mozecie polecic jakas firme ktora podjelaby sie takiego przedsiewziecia ?
Dzwonilem do firmy z torunia ( nie pamietam nazwy niestety, ale podobno jest dobra ) ale niestety nikt nie odbiera...
I na koniec najlepsze... jak myslicie w jakiej sumie zakończyłoby sie to cale szalone przedsięwzięcie... ?
