Witam, po dłuższej nieobecności pisze ponownie prosząc o pomoc. Sprawa dotyczy dziury w wydechu, a konkretnie za katalizatorem, na łączeniu. Chciałbym wiedzieć czy ktoś już miał podobny przypadek. W warsztacie chcą za spawanie 300zł. Ja jednak obawiam się że zaraz wyskoczy kolejna dziura, wiec trochę się mi to nie opłaca. Jestem sam w stanie to zrobić (zespawać) ale chciałem wiedzieć o tym coś więcej. Co z sondą czy nie wyskoczą jakieś błędy jak ją odepne podczas demontowania wydechu?

Proszę o pomoc bo chce jak najszybciej rozwiązać ten problem. Poniżej zamieszczam zdjęcie miejsca w którym wyskoczyła dziura (zdjęcie mam z pewnej aukcji ponieważ chciałem dokładnie ukazać o jaki punkt mi chodzi, ten na łączeniu)

tutaj jeszcze ten element w calosci na schemacie
