|
Dziwne zachowanie auta (E39 520i '98).
Otóż niedawno, odpaliłem samochód na krótko, wjechałem z podwórka do garażu i zaraz go zgasiłem. Wymieniłem opony i tak zostawiłem go do następnego dnia (temp. w garażu ok. 5st. C). Gdy następnego dnia wróciłem, niestety był problem z odpaleniem (zaznaczyć tu nalezy że normalnie samochód odpala bez najmniejszego problemu, za jednym "kopnięciem", nawet po całonocnym postoju w temp. -25 st. C). Niestety tym razem, wyjątkowo był problem, kręciłem rozrusznikiem (rozrusznik kręcił git, wszystko sprawne, brak błędów na desce) ale słychać było tylko taki ciągły "jęk", nawet nie było tzw. pyrkania, jakby nie miał ciśnienia w cylindrach. Po dłuższym kręceniu pomału zaczął pyrkać - odpalił ale nie na wszystkich garkach i zaraz zgasł, i tak pomału jeden raz, drugi i w końcu ruszył - odpalił na wszystkich garach.
Zrobiłem nim niewielką traskę (ok. 40 km) miedzy czasie gasząc i odpalajac znów ( i to na zimnym przy mrozie ok. -15 st.C) bez najmniejszych problemów - do tej pory jest nadal GIT, odpala super. W mojej 3-letniej historii z tym samochodem zdarzyło mi sie to już drugi lub trzeci raz.
Jak myślicie, co może być tego przyczyną, czy ktos miał takie przypadki???
|