Kilka dni temu miałem taki sam przypadek, z tym, że nic nie zgrzytnęło. Po prostu otworzyły się w miarę normalnie a przy zamykaniu odbiły się z powrotem do rączki

. Na początku przestraszyłem się, że mogłem uszkodzić zamek tym uderzeniem. Przymknąłem drzwi i opuściłem rygiel. Po tym zabiegu zero reakcji klamki zewnętrznej jak i wewnętrznej. Chodziły jakby nie było cięgien. Pod zakładem skusiło mnie, żeby to sprawdzić (zamarzł czy przymarzł a ja go popsułem). Wsiadłem do auta i porządnie w nim nagrzałem ustawiając nawiew na twarz. Trochę pogrzałem, aż w środku było naprawdę gorąco (z racji ostrego mrozu na zewnątrz). W między czasie co kilka utworów zamykałem go i otwierałem z przycisku wewnątrz. W pewnym momencie otworzyły się, a po ponownym wciśnięciu zamknęły

. Na szczęście tylko przymarzł. W twoim przypadku może być to samo. BTW nawet o te same drzwi się rozchodzi. U mnie też był to prawy tył.