Kolego nie orientuję się jaka w tym momencie jest cena przekładki, ale jeżeli chodzi o koszty przerejestrowania i opłat to na pewno w urzędzie celnym trzeba będzie opłacić akcyzę, która jest odpowiednia względem pojemności silnika. Do 2 litrów ok 4% , a powyżej ok 18% i prawdopodobnie na dzień dzisiejszy opłata ta nie jest wyliczana na podstawie umowy kupna-sprzedaży, tylko na podstawie wartości rynkowej pojazdu, co znacząco zwiększa koszty sprowadzania aut z pożądanym większym silnikiem

A jest tak ze względu na zaniżanie umów.
Do tego na pewno dochodzi opłata w wydziale komunikacji 500zł bodajże nazywa się to recykling + rejestracja- wiadoma sprawa. Jeszcze jakiś podatek w urzędzie miasta +-150zł. Było coś jeszcze w skarbówce, raczej nie duża opłata, ale za bardzo nie pamiętam. Sprowadzałem auto dawno temu. Tłumaczenie dokumentów z angielskiego na pewno tanioszka. Najlepiej zlecić to wszystko w firmie która zajmuje się akcyzą, zaoszczędzisz czas i kasę na paliwo, a oni załatwia wszystko dużo szybciej. Do tego po przekładce pierwszy przegląd w Polsce, troszkę droższy. Na pewno lepiej kupić samemu za granicą niż "igłę" z alegro z trzy razy cofanym licznikiem-"padaczka" z zachodu

. i tutaj odpowiedź na twoje pytanie

Nie wiem czy koniecznie kupowałby auto dla siebie z Anglii, jakoś nie mam przekonania co do tych przekładek, bo tutaj z kolei oddajemy auto z reguły w ręce kolejnego "magika".