Ja też byłem.
Hmmmm musiałbym walnąć elaborat spory, bo temat nie jest prosty.
Wczoraj czytałem wywiady z Bareją, wiecie że Miś na początku był uznany przez krytyków za mega lipe i komercje ?
Wadą filmu jest zatrudnienie w nim aktrów znanych z polskich gówien filmowych - Psy, Killer etc. czyli Kondrat, Fraszyńska i jeszcze kilku co spaprali talenty na "brodzikowych" produkcjach klasy C.
Tym wyciągnął pare aktorów jednej roli, ale bardzo charakterystycznych, jak literat z rejsu toczący spór z Tymem KAOwcem na temat nowej koncepcji sztuki.
Albo krasnal Krakowiak od paszportu z Misia.
Początek filmu powiedzmy niezły.
Mnie załamywała publiczność kinowa, śmiali się z "qrwa" kiedy padało z ekranu i z totalniem niskopoziomowych tekstów. Porażka.... ale to tylko dowód na to że Psy i inne śmieci robiącej wiecej szkody w głowach młodzieży zrobiły swoje.
Były momenty na początku, kiedy widać było że klimat Misia, i typ pokazania rzeczywistości jest podobny, nawet to "żarło".
Uważam jednak za przegięcie przywołanie sceny gry w "dupnika"- 'teraz Pan'
Srodek się rozciągnął, przymulił.
Koniec, psychodelia.
Film budzi/budził pewne nadzieje, stąd ma swój wątek na forum -
Ja jednak wyszłem z kina smutny chyba, myśląc - że jednak już stare nie wróci, jest nie odtworzenia tamten klimat, gra aktorów. Kondrat dlatego w tym filmie to żenada.
Prawodopodobnie Tyma już nie zobaczymy w niczym innym, bo on jest raczej twórcą i towrzywem którego rzeczywistość dzisiejsza nie akceptuje, a on najlepiej pływał 20 lat temu.
Zobaczyć film można, a jeśli ktoś lubi Bareje i pare innych równoległych filmów innych reżyserów, i lubie się pozastanawiać, skąd tam ten klimat się wziął, o co chodzi, to obejrzenie filmu będzie dla niego OK ( nie wiem jak inaczej to ująć), a reszta widowni i tak będzie rechotała na "qrwa"
