Jakieś dwa tygodnie temu zaobserwowałem w okolicach Głogowa takie oto zdarzenie.
Jechałem za gościem, który pocinał sobie jakieś 120km/h, nie więcej bo specjalnie patrzyłem na licznik. Z przeciwka jechała alfa romeo policyjna. W pewnym momencie włączyła sygnały. Mineliśmy ją jadąc z przeciwka. W lusterku widzę że ostro hamuje, za nia tir tez musiał ostro hamować ponieważ widziałem jak leciał dym z kół naczepy. Auta jadące daleko za mna musiały bardzo zwolic, ponieważ policja zaczęła zawracać na drodzę w sumie dosyć wąskiej bo droga jednojezdniowa o przeciwnych pasach ruchu. czyli zwykła droga, tyle że bardzo długa prosta po bokach pole i żadnych zabudowań. Prędkość dopuszczalna to 90km/h. Widziałem w lusterku jak goście narobili zamieszania, zawrócili (musieli na dwa razy bo za wąsko na raz) i cisną. Wyprzedzili kilka aut w tym mnie (jadąc jakieś 200km/h na moje oko) i dogonili jegomościa jadącego przede mną,wyprzedzili go też z wielkim hukiem bo z przeciwka jechał bus który hamował bo lecieli na czołówkę -mieli włączone sygnały świetlne. W końcu zhaltowali Pana przed samym Głogowem i odprowadzili do najbliższej zatoczki autobusowej w miejscowości serby przed Głogowem.
Mijając ich zacząłem się tak zastanawiać nad sensem tej całej operacji....
Biorąc pod uwagę niebezpieczeństwo jakie oni spowodowali,ilość realnych wykroczeń to w zasadzie powinni stracić prawo jazdy- właśnie policjanci.
Rozumiem potrzebę instalowania videorejestratorów namierzających auta z przeciwka - ich wykroczenia itd itd. Ale w tym wypadku to była niezła szopka - mówię Wam.
W sumie kilkanaście pojazdów musiało ostro hamować.DO tego ich prędkość żeby dogonić auto(jakies 200) ,a prędkość gościa (jakies 120-125km/h) gdzie dozwolone jest 90 - to wszystko wydało mi się zwyczajnie niekiepskim przerostem formy nad treścią.
I w związku z tym chciałbym zaprosic Was do wspólnej polemiki na temat tej konkretnej sytuacji i nie tylko tej.
Czy widzieliście jakies podobne sytuacje takich Alf Romeo namierzających z przeciwka - i co się dalej działo?Rozumiem, że facet jechał za szybko,ale nadal nie rozumiem zachowania Policji. Dla mnie nie warta skórka za wyprawkę - do tego niebezpieczeństwo jakie spowodowali w związku z ta sytuacja było bardzo duże. Teren niezabudowany - szczere pole, prosta o długości około 3-4 km.
Co o tym sądzicie?