Wojtek napisał(a):
A są tacy co uczciwie płacą, jeździsz zgodnie z tacho a jak pauzujesz to nie spisz w tirze a w hotelu (firma wynajmuje lub ma swoje).
dla sprostowania - śpisz w tygodniu w kabinie. W hotelu zakładowym lub dajesz rachunek = tylko w weekendy i tylko w krajach w których obowiązuje zakaz odbierania przerwy weekendowej w kabinie.
zarobki - jak na miejscu czyli codziennie w domu = od 3 do 5max
jazda po kraju od pn do pt = od 4 do 6 max
jazda po UE od pn do pt = od 5 do ... i tu temat rzeka, ale z tego co wiem, co znam, to koło 8, zdarza się że w dobrej firmie i 10szkę wyrwiesz. Ale...Pamiętaj że te max stawki są w firmach które mają swoich zaufanych kierowców od lat i takie firmy nie szukają kierowców z ogłoszeń, tylko z poleceń.
Jak Cię nic nie trzyma w kraju, najlepszą opcją jest wyjazd np do niemcowni i tam praca w kraju czyli zarobki od 2500E na rękę i umowy i świadczenia niemieckie oczywiście. Albo skandynawia. Też dobre fuchy są, Irlandia też.
Jak już się nastawisz na pracę w UE to możesz dopytywać czy jeżdżą do UK = coraz więcej kierowców i firm olewa ten kierunek z powodu ciapatych, którzy tną plandeki na potęgę albo chcą się dostać w różne sposoby na wyspy i wtedy jak Cię złapią z nim już w Anglii to masz bardzo fajny mandacik. Naprawdę bardzo fajny. Więc chłopaki olewają te trasy i takie roboty. Jak masz jeszcze jakieś pytania - wal.