MaRio-sKaTe napisał(a):
EniGmatiC - widze, że znasz się troche na tym.
Tak troszke z doświadczenia, miałem 3 szkody w swoim życiu, z czego jedna szkodę - Hondy szedłem po trupach i z odszkodowania zaproponowanego przez jakis tam TUZ na 2000zl wyszarpałem drugie tyle.
Ciezko powiedziec ile
MaRio-sKaTe napisał(a):
wyszło tak:
- dwa elementy (tylnie drzwi i tylnie nadkole) zakwalifikował do napraw blacharsko-lakierniczych (małe wgniecenie + zapewne malowanie)
- opone zakwalifikował do wymiany TOYO Proxes T1R 235/40/18 (średnio zużyta)
- felge zakwalifikował do renowacji, prostowania
lakierowanie 2 elementow jakies 500 lub 600 zl, nowe 2 opony TOYO .... (koszt nowych), +koszt naprawy felgi z wszystkimi pracami towarzyszacymi(czyli zdjecie kola opony itp.)
policz i masz ile sie spodziwac, jak znam zycie to beda robic tak, żeby dac jak najmniej (np. nie policza sciagnia kół itp. policza tylko jedna opone do wymiany; elementy do lakierowania moga probowac liczyc czesciowe lakierowanie tzn. nie calego elementu)
musisz pilnowac, żeby Ci nie tenteges...
jak dostaniesz decyzje, to musisz napisac pismo do nich, żeby przesłali Ci całą dokumentacje z prowadzonego postepowania i z wyceny szkody itd. (powinni wyslac Ci od razu, ale tego nie zrobia; z wiadomych wzgledów) - im mniej wiesz tym lepiej dla nich.
Na podstawie dokumentacji wyłapiesz na czym Cie chca oskubac, wytykasz im bledy i walczysz o wiecej, ale to po otrzymaniu dokumentacji.
powodzenia