Paweł. napisał(a):
qqiz, nie do końca jest tak z "okresem bez prowadzenie działalności"...
Wszystko zależy od miasta tak na prawdę, bo inne zasady dot. dotacji są w Warszawie, inne w Katowicach itd.
Różnice moga polegać np. na warunku o nieprowadzeniu działalności gospodarczej przez ostatni czas - może to być 1 dzień, 6 miesięcy, 1 rok, albo więcej.
Podobnie może być ze statusem bezrobotnego - przeważnie wystarczy po prostu być zarejestrowanym, nawet 1 dzień, ale niektóre urzędy wymagają np. kilku miesięcy.
W Warszawie nie można za te pieniądze kupić auta - w innych miastach można.
Proponuję wybrać się do lokalnego urzędu i dowiedzieć się jak to wygląda na miejscu.
Kwoty, które można uzyskać to ok. 18tys od miasta i ok. 40tys od Unii Europejskiej.
Oczywiście pewne info dostanie się w swoim urzędzie pracy, to fakt.
Ale co do reszty to nie masz racji. Niezależnie od miasta można dostać dotację po warunkiem:
- nieprowadzenia działalności w okresie ostatnich 12 miesięcy
- nieodrzucenia bez przyczyny propozycji pracy w ciągu 12 miesięcy
- niekorzystania w okresie ostatnich 5 lat w pomocy funduszu pracy na rozpoczecie działalności
- niekarania w okresie ostatnich 2 lat za przestępstwa przeciw obrotowi gospodarczemu
Są to zasady obowiązujące w każdym mieście w Polsce.
Co do okresu bycia bezrobotnym, to mowa jest jedynie o tym, ze dotacje może uzyskać bezroibotny, więc i minuta bycia bezrobotnym wystarcza.
Oczywiście cały czas piszę o kasie z funduszu pracy rozdawanej przez urzedy pracy na rozpoczecie dzialalnosci gospodarczej.
Paweł. napisał(a):
Niestety, jak to w Polsce - nie jest łatwo dostać coś za darmo i wiem, że wiele osób po 2 miesięcznym zmaganiu z urzędem daje sobie spokój z tymi dotacjami.
No i trzeba pamiętać, ze przeważnie trzeba mieć zabezpieczenie tej kwoty, czyli np. zamraża się na rok równowartość tej kwoty.
Dotacje z UP, wbrew temu co piszesz, dostać jest bardzo łatwo. Poprawny biznes plan, dodanie ze 30% własnego kapitału i przy założeniu, że urząd ma jeszcze pieniądze, dotacje masz w kieszeni. Chyba, że Twój plan urzędnik oceni jako słaby, co zawsze może się zdarzyć.
Co do zabezpieczenia, to po prostu trzeba mieć poręczenie 2 osób.
Prosta sprawa.
Taki oto durny system mamy w naszym socjalizmie
Zabiera się zarabiającym, aby potem wedle widzimisię urzędnika z UP komuś tam dać, a komuś nie dać
No i pamiętaj, że ta kasa to właściwie tyle, co będziesz musiał na ZUS wydać przez 2 lata, kiedy obowiązywać Cię będzie obniżona stawka.