Witam. Moze dla niektórych będzie to śmieszne bo jak narazie wszyscy naśmiewają się z tego co robie mówiąc żebym nie ładował kasy tylko posłał samochód w ludzi. Ale moje bmw Mi sie podoba i nie mam zamiaru tego robic. Więc:
Samochód bierze olej 1.5litra miesięcznie przy jezdzie 50-100 km dziennie.
Wygania płyn chłodniczy (na szczesnie do tłumika a nie do silnika)
Klekocze lekko
Odstawiłem go do znajomego mechanika i diagnoza wygląda po rozebraniu tak:
-uszczelki na głowicy były już zuzyte (czy jak to tam sie zwie) więc moze to była wina wyganiania płynu chłodniczego;
-pierścienie są "spieczone"
- wałek rozrządu był jakby "szlifowany" kontówką (tak to wygląda i to bardzo)
Zalecił mi on
-planowanie głowicy
-założenie nowego wałka z kowadełkami pestkami i szklankami;
-wymianę pierścieni;
-i oczywiście wymiane wszystkich uszczelek;
i tu pytanie
CZY TO SIĘ OPŁACA?
Wyniesie mnie to około 2 tys zł;
Koledzy z otoczenia śmieją się mówiąc ze lepiej puścic samochod w ludzi, albo kupic silnik z gwarancją NA ROK(są wogóle takie ??

) Znalazłem silniki z gwarancją na max 3 miesiące a co potem? znowu generałka? Czy gdy zrobie silnik pojezdze nim pare lat czy to jest tylko wywalanie kasy? prosze o dokładne odp a nie śmiechy ;/ bo tego mam juz dosc;/
Pozdro Wheeljack