|
Od miesiąca borykam się z problemem bijących tarcz. Geneza problemu - pewnego dnia jadąc drogą ekspresową przy hamowaniu zaczęło mi strasznie bić kierownicą. Zjechałem na bok i zauważyłem, że prawe przednie koło jest dość mocno zgrzane - felga nagrzana bardzo mocno.
Po wizycie u mechanika okazało się, że zblokował się zacisk. Nie czekając długo stwierdziłem, że zregeneruję przednie zaciski i wymienię pogiętą tarczę. Tłoczki były skorodowane.
Po zamontowaniu nowego kompletu tarcz po przejechaniu około 100km bicie powróciło. Objawia się biciem na kierownicy w zakresie 80-120km/h oraz przenoszeniem drgań na cały samochód (lewarek skrzyni lata jak szalony).
Stwierdziłem więc, że mogą to być koła - zostały więc wyprostowane dwie krzywe felgi i wszystkie porządnie wyważone na maszynie HUNTER. Niestety objawy nadal występowały - sprawdziłem też czy to nie opony zakładając komplet zimówek. To samo.
Pojechałem do drugiego mechanika, który zmierzył bicie tarcz i wyszło znów bicie na prawej tarczy. Wymieniliśmy prawą piastę, jednak bicie na tarczy pomimo tego, że zmalało, to nadal było na poziomie 0,05, a objawy występowały. Założyliśmy więc nowe tarcze ATE, wychodząc z założenia, że TEXTAR robi je z masła i zdążyły się pogiąć (obydwa poprzednie komplety były TEXTARa). Po pomiarach wyszło 0,01 na lewym i 0,02 na prawym kole - dopuszczalne.
Dodatkowo na stacji diagnostycznej sprawdziliśmy owal kół - oś przednia i tylna w normach. Brak bicia.
niestety znów po 150km na nowych tarczach ATE pojawiło się dziś bicie na kierownicy. Nasila się przy hamowaniu z około 120km/h i rośnie wraz z czasem jazdy i hamowania.
Niestety brak mi już pomysłów za co się zabrać, wydałem już grubo ponad 1000zł, a nie zostało to naprawione.
Podsumowują wymienione do tej pory: - tarcze Textar przebieg 5000km - piasta prawa - regeneracja zacisków przednich - drugi komplet tarcz Textar - przebieg 200km - kolejne tarcze ATE - przebieg 200km
Ponad 2 miesiące temu, przed urlopem, robiłem też zawieszenie z przodu - wymienione końcówki drążków, tuleje wahaczy, zregenerowana przekładnia, założone nowe tarcze z klockami.
Przekładnia niestety zregenerowana niepoprawnie i będę jechał na reklamację. Kierownica wraca do punktu 0 leniwie, a czasami nawet potrafi stanąć przy kącie skrętu 45 stopni. Dodatkowo przy całej tej akcji z hamulcami mechanik sprawdził mi ją dokładniej i powiedział, że są luzy na tulejach listwy. Przy szybkich krótkich ruchach są małe stuki. Po dociśnięciu do góry drążka znikają więc na tulei listwy jest luz. W samochodzie nie było to dla mnie wyczuwalne ale na kanale od razu zauważyłem.
Czy to może być powodem tych drgań? Trochę dziwne bo na tej "zregenerowanej" przekładni zrobiłem spokojnie 5000km po Europie i nic się nie działo. Dopiero od miesiąca mam problem z biciem.
|