witam wszystkich. jakiś czas temu kupiłem sobie E36 318i z 93 silnik tam chyba M43. każdy mechanik patrzył z podziwem "że takie stare a tak chodzi i tak dobrze wygląda" cieszyłem się też- do wczoraj kiedy to na autostradzie przy dłuższym trzymaniu prędkości około 180km/h nagle zobaczyłem, że temperatura podniosła sie już prawie do czerwonego pola... musiałem zwolnić do około120km/h żeby się ustabilizowała. przejechałem później jeszcze jakieś 200km i gdy zatrzymałem się, a potem odpaliłem autko znowu, ze zgrozą stwierdziłem, że silnik zaczął pracować jak stary diesel
niestety bedąc w trasie w nocy nic za bardzo nie mogłem zrobić dojechałem więc wolnitko do domu... dziś wstałem i zacząłem rozpaczać, ale poszedłem sprawdzic jeszcze co tam klekocze i... nic... jak ręką odjął... silniczek pracuje cichuko równiutko jakby nigdy nic... czy to możliwe??? jaka mogła być przyczyna tego stukania/klekotania? nie powiem ciesze się, że wszystko jest dzis ok ale boję się żeby to nie był "początek końca"może komuś przytrafiło się coś podobnego? dodam jeszcze, że pomimo silnik pracował jak traktor, to nic nie stracił na mocy i nie klekotał ani głośniej ani ciszej przy zmianie prędkości...
proszę Koledzy pomóżcie z góry bardzo dziękuję