Witam ponownie. Chciałem powiedzieć tylko, że już problem załatwiony jak na razie. A wiec problemem była padnięta sonda lambda. Wspomnę, że sonda była wymieniana ok. pół roku temu, ale to był zamiennik, nie była to oryginalna sonda bosha. W sklepie, kiedy kupowałem sondę, sprzedawca zaproponował mi 3 rodzaje sond. Była sonda za 110 zł - chiński zamiennik, za 160 zł - trochę lepszy od poprzedniej zamiennik oraz oryginalna Boshowska za ok. 360 zł(+/-). Cienko stałem z kasą wtedy bo auto było po remoncie silnika więc kupiłem tą po środku(160 zł). Okazało sie to błędem.. No ale cóż, mądry polak po szkodzie ;p Dziś zamontowałem oryginalną Boshowską sondę i jest cacy jak narazie. Na przyszłość bedę wiedział, że zamienniki są do kitu.
Dziękuję wszystkim za okazana pomoc. Pozdrawiam
