Ja także mam elektryczny i miałem podobny problem . Dochodził do połowy i stawał ,ale silniczek miał opór i było go słychać .Wziąłem dwie dość tęgie gąbki ,kołeczek i pomogłem troszkę silniczkowi .Szyber się otworzył do końca zamknął też bez problemu .Przy ponownym otwieraniu było już ok ,lecz moim oczom ukazały się kawałki gałązek w prowadnicach ,a że auto stało często pod drzewkiem w cieniu wcale się nie zdziwiłem

Także radzę spróbować przeczyścić prowadnice np sprężonym powietrzem lub innymi sposobami wedle uznania ,może coś to da

pozdro