djenker napisał(a):
Wspomina się tam o właściwym montowaniu, firmie i częstym sprawdzaniu jako warunkach bezpieczeństwa... jednak oprócz tego padają słowa o negatywnym wpływie zmiany offsetu, o zużywających się szybciej łożyskach, różnych problemach z kierowaniem (np. w koleinach), jeszcze ktoś kiedyś mi wspomniał o negatywnym wpływie masy samych dystansów... a także o rozpadających się dystansach, śrubach i odpadających kołach...
Z dystansami jak i z wszystkimi czesciami samochodowymi jest pewna prosta zasada - nie kupujesz najtanszych, bo to z reguly badziewie. Firma jest wazna bo pozwala laikowi w prosty sposob trafic na sprawdzony produkt dobrej jakosci.
Co do uwag ktore wymieniles:
- negatywny wplyw zmian offsetu - na pewno majac felgi powiedzmy o szerokosci 7.5" i jakims wysokim offsecie (np. 40), dokladajac grube dystanse (np. 20-25mm) przesuniemy srodek ciezkosci kola bardziej na zewnatrz, co moze (nie musi) odbic sie negatywnie na zawieszeniu (zalezy od konkretnego modelu). Lepszym rozwiazaniem jest znalezienie szerszej felgi z odpowiednim offsetem, tak aby nie tylko po zamontowaniu byla wysunieta na zewnatrz ale tez rownomiernie wypelnila przestrzen w strone amortyzatora.
- na temat szybciej zuzywajacych sie lozysk jest masa teorii, to samo uslyszysz gdy bedziesz zastanawial sie nad szerszymi oponami, szerszymi felgami... nie wierze w zadna z nich, to jak szybko zuzyja sie lozyska zalezy od konkretnego samochodu, w niektorych bedzie to szybciej, w niektorych wolniej - zalezy jak sa zaprojektowane
- masa dystansow - dobrze wykonane dystanse maja mase porownywalna z roznica masy pomiedzy felga tej samej srednicy i tej samej szerokosci, ale o dwoch roznych offsetach - np felga 19x9.5 ET40 i 19x9.5 ET30. Powiedzialbym, ze w przypadku cienkich dystansow ich masa jest pomijalna.
- odpadajace dystanse, sruby - wszystko zalezy jakiej jakosci produkt masz i jak go zamontujesz, wiele negatywnych opinii wynika tutaj z bledow uzytkownika - niedokrecenie srub czy nakretek, albo dokrecenie ze zbyt duza sila (nagminny blad polskich serwisow, gdzie zamiast dokrecic cos kluczem dynanometrycznym kazdy jedzie pneumatykiem - bo szybciej i sie nie zmeczysz) - skutkujacym zlamaniem sruby czy szpilki.
djenker napisał(a):
Powtarza się na pewno stwierdzenie, że użycie 5mm dystansów nie wpływa w żaden sposób negatywnie na auto i prowadzenie. Ale co w przypadku użycia 10/15/20 a nawet 25 mm?
Ogolnie masz trzy rodzaje dystansow:
1. cienkie, plaskie (5-15mm), montuje je sie uzywajac fabrycznych lub dluzszych srub czy spilek
Najlepsze dystanse tego typu nie sa uniwersalne, maja konkretny rozstaw otworow i srednice otworu centrujacego. Najlepszy material do ich wykonania to kute aluminium 6061 lub 7075, odlewane wynalazki proponuje omijac szerokim lukiem.
2. grube z wlasnymi szpilkami badz srubami (20mm i wiecej), przykreca sie je do piasty krotkimi srubami, badz nakretkami, a dopiero na szpilki w dystansie (albo dodatkowe otwory w dystansie w ktore wkreca sie sruby) zaklada sie felge.
Tutaj uwagi sa takie same jak powyzej, to samo dotyczy materialow.
Oba wyzej wymienione rodzaje dystansow sa stosowane w sporcie, ktory jest chyba najlepszym poligonem dla tego typu rozwiazan.
3. adaptery (25mm i wiecej), czyli dystanse zmieniajace rozstaw otworow czy ich ilosc.
O ile jednoczesciowe adaptery zmieniajace srednice np z 5x100 na 5x112 czy 5x130 sa tak samo bezpieczne jak dystanse nr. 2, o tyle przedsawione na powyzszych zdjeciach dwuczesciowe adaptery z 4x100 na np 5x100, czyli zmienijace ilosc otworow na sruby uznalbym zdecydowanie za loterie - moga byc bezpieczne albo i nie (renomowane firmy ich nie produkuja), dwie czesci skladowe sa skrecane na bardzo krociotkie sruby i wiedzac jakie sily dzialaja na kolo np podczas hamowania, nie powierzylbym wlasnego bezpieczenstwa takiemu wynalazkowi.