Tomek napisał(a):
Przykłady z własnego podwórka - wypisana polisa, kwit jest, kasa wzięta w polisa nie figuruje i nigdy nie figurowała w systemie TU
Niestety trafiają się pseudo agenci oszuści, którzy wydają nic nie warte papiery klientowi przyjmują kasę i biorą dla siebie. Każda polisa jest drukiem ścisłego zarachowania więc nie może być sytuacji, że agent się nie rozlicza z TU z przydzielonych polis. Jeśli jakiś nr polisy nie jest sprzedany dłuższy czas to TU od razu monituje co się dzieje z tym drukiem. Agenci oszuści wciskają ludziom jakieś karteczki tłumacząc, że to ubezpieczenie a tak na prawdę jest to zwykły papier. Kiedyś przerabiałem podobny przykład, kobieta dostała taki zwykły kartonik nie będący drukiem ścisłego zarachowania (ona była przekonana, że to OC) od agenta i zapłaciła za to kasę. Po dwóch latach dostała karę z UFG za brak OC i się okazało, że agent przez dwa lata brał pieniądze i się z nich nie rozliczał bo prawdziwych polis nie wydawał tylko jakieś swoje świstki więc nikt go w tej sprawie nie monitował. Jest to patologia ale zdarzają się tacy agenci. W moim mieście był taki jeden słynny pan który już ma ponoć kilka zarzutów prokuratorskich i wszystkie firmy po kolei rozwiązywały z nim umowę.
Jeżeli jednak dostałeś polisę i nie ma jej w systemie TU to może być to po prostu błąd ludzki osoby która wprowadza informacje do systemu. Wtedy jak pójdziesz z polisą to na pewno sprawę wyjaśnisz, choćby dlatego że agent który ją sprzedał będzie miał potwierdzenie rozliczenia się z oryginału w TU.
Tomek napisał(a):
Albo ostatni przykład kolegi - zawarta umowa przez telefon, przysłany kwit ale kolega zapomniał opłacić. Teraz wg. TU polisa nie istnieje a system działa tak że ubezpieczenie jest od momentu zawarcia umowy przez tel. ale nie ma go jak się go nie opłaci, czyli jak się opłaci to obowiązuje do momentu opłacenia i dalej a jak się nie opłaci to nie obowiązywało i nie obowiązuje
Do tej sytuacji ciężko mi się odnieść ponieważ nigdy nie zagłębiałem się w procedurę działania directów i wysyłania polis drogą elektroniczną czy listową bez podpisu bo tak to mniej więcej działa.
W normalnym TU stacjonarnym jeśli kupujesz polisę OC i będzie ustalona płatność przelewem to taka polisa nie wygasa jeśli nie zapłacisz składki. TU wysyła wtedy monity do klienta z wezwaniami do zapłaty a w ostateczności sprzedaje dług i sprawa może zakończyć się w sądzie.
Tomek napisał(a):
Ustawa swoje, TU swoje ale teraz nie można oczywiście ubezpieczyć ze wsteczną datą a wuj jeden wie jak to wygląda ze strony UFG na przykład
Nigdy nie można było ubezpieczać z datą wsteczną bo jest to antydatowanie druków ścisłego zarachowania. Obowiązkowe OC ubezpiecza się cofając okres ubezpieczenia ponieważ taki obowiązek nakłada ustawa. Polisa która się skończyła i nie została wypowiedziana oraz jest opłacona w całości wznawia się automatycznie i nie spotkałem się z inną praktyką ze strony TU. Jeśli polisa wznowi w wyniku braku wypowiedzenia to nie dostaniesz kary z UFG ponieważ w systemie ta polisa jest i TU ponosi za Ciebie odpowiedzialność tylko Ty nie posiadasz druku fizycznie.
Tomek napisał(a):
Generalnie to doskonale pokazuje że obowiązkowy podatek OC i tym samym jego obowiązkowa ciągłość to jest jedna wielka bzdura i wyciąganie kasy od ludzi za nic.
Tak jak pisałem wyżej jeśli Twoja polisa nie zostałaby wypowiedziana i była opłacona w całości to nawet po końcu okresu ubezpieczenia TU ponosi za Twoje szkody odpowiedzialność. Jest tylko kilka przypadków o których mówi ustawa kiedy nie działa klauzula prolongacyjna czyli automatyczne wznowienia od dnia następnego po końcu okresu ubezpieczenia.
czy jest to obowiązkowy podatek... dla niektórych pewnie tak jednak mało osób zdaję sobie sprawę z tego, że gdyby nie ten obowiązkowy podatek to za swoje szkody płaciliby z własnej kieszeni. A szkody z OC to nie tylko porysowany zderzak i drobna stłuczka ale także odszkodowania w setkach tysięcy w przypadku szkód na osobie.
Zresztą nie chciałbyś chyba być poszkodowanym, który musi prosić się sprawcy o odszkodowania bo tak by to właśnie wyglądało bez OC. Powiesz, że można sprawę oddać do sądu ale jak działają sądy każdy wie a to że wyrok orzeczony jest na Twoją korzyść nie oznacza, że kiedykolwiek zobaczysz pieniądze.
Tomek napisał(a):
To jest w ogóle dobra opcja w takim razie, regres nie przysługuje a co najwyżej rekalkulacja składki. No i zawsze można się upierać że to agent dał ciała. Mnie to najbardziej ciekawi co by było jakby samemu sobie polise drukować

Tak jak pisałem w poście wyżej Ty podpisując wniosek oświadczasz, że podałeś prawdziwe dane. Regresu nie będzie ale może się skończyć zapłaceniem kilkukrotnej kwoty różnicy w przypadku zatajenia takich danych przed TU. Swoją drogą żeby wszystko było zgodne ze sztuką agent ma obowiązek widzieć dowód rejestracyjny i w pewnym sensie też odpowiada za to co wypisuje na polisie.