Witam, dzisiaj na pomarańczowym świetle zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych i niestety oberwałem lekko w tył (moje auto to BMW E39 sedan). Sprawa wyglądała w ten sposób że jadący za mną kierowca towarowego Mercedesa zobaczył że już praktycznie stoję i dość mocno przyhamował, niestety jadący za nim kierowca ciężarowego Mana nie dał rady się zatrzymać i uderzył w tył Mercedesa a Mercedes we mnie. Przestraszyłem się że tył mojego auta bardziej ucierpiał ale na szczęście są tylko następujące uszkodzenia:
- lekko przekrzywiony tłumik (najprawdopodobniej troszkę skrzywiła się rura)
- kilka obtarć lakieru na zderzaku + małe wgniecenie (około 1cmx1cm) - z większej odległości praktycznie niewidoczne
- powiększyła się szczelina pomiędzy zderzakiem a karoserią
Na miejsce przyjechała Policja (zadzwonił kierowca Mercedesa, ja nie chciałem robić zamieszania gdyż uznałem że moje straty nie są wielkie i że przeprosiny wystarczą). W notatce informacyjnej zaznaczone zostały moje uszkodzenia i poinformowano mnie abym w terminie tygodnia udał się do ubezpieczyciela sprawcy kolizji (PZU).
Chciałbym zapytać czy przy tak niewielkich uszkodzeniach są szanse na jakiekolwiek odszkodowanie, z tego co słyszałem PZU nie jest zbyt skore do płacenia. Jeżeli ktoś miał podobną historię to będę wdzięczny za wypowiedź.
A tak na marginesie BMW to bardzo twarde samochody. Kierowca Mercedesa który we mnie uderzył stwierdził że gdybym jechał jakąś Laguną to auto nie wyglądałoby tak dobrze.
Przy okazji życzę wszystkim szerokiej drogi i żadnych stłuczek, nawet takich najmniejszych
