Yo,
Sama wymiana była już poruszana na forum ale tutaj coś więcej...
Dziś planowałem godzinna podróż, więc pomyślałem sobie, że podładuje kluczyk. Zabrałem tylko drugi, odpaliłem samochód i wyruszyłem. Na miejscu, po zgaszeniu silnika nie mogłem już odpalić. Centralny działał (z bardzo bliska) lecz zero zapłonu. Sąsiad dowiózł mi pierwszy kluczyk, więc obyło się bez lawety ale zastanawiam się nad naprawą tego mankamentu. Nie podładuję go systemem stacyjkowym bo samochód nie odpali..... Rozciąłem kluczyk skalpelem. W środku jest bateria Panasonic 202X (raczej nie akumulator; nie wiem co to za cyfra pod X bo zasłania przyklejona blaszka. Bateria jest oryginalna jeszcze bo widnieje na niej stempel (jak na znaczku pocztowym). Napięcie 3.25V......WTF sobie myśle....czemu nie działa.
Czy ktoś może przebrnął przez ten temat?
Jaka w środku jest bateria 202?X?
Czy są jakieś inne metody naładowania tej baterii bez jej wymiany? Dziadek kiedyś kładł R12 na kaloryferze i jeszcze przez godzinkę radio mu grało

heheh
Czy jeżeli centralny działa a nie ma zapłonu to może być totalnie padnięty kluczyk (elektrycznie) niż tylko bateria?
Pozdro,
G.