gościu u którego malowałem jest wg. mnie i innych ludzi najlepszy w mieście dla tego się ceni, wziąłem lakier najwyższej jakości a perły jest więcej niż we fabrycznym dla tego byl drogi.
Lakiernik ma komorę która bardzo dużo kosztowała.
Szczurek1986 napisał(a):
Gdybać nie ma co... jedź i gadaj ewentualnie czyń

jak już wcześniej pisałem mieszkam w niemczech więc jechać tak ot do polski nie będe bo to za duże koszta więc zadzwoniłem do warsztatu i powiedzieli mi, że auto zostało malowane w komorze która nie ma prawa mieć wilgci ..., a po połorzeniu akrylu auto zostało wygrzane przez 48 godzin w komorze. Czekali aż lakier wyschnie. Spytal się kiedy bede w polsce i dodał że jak będe to mam do nich pojechać bo tak na oko nie może nic powiedzieć a jak uznają że to ich wina to poprawią w ramach gwarancji...