Szanowni Panowie, rdza nie jest zła ale lakiernicy już tak.
Czemu tak twierdzę, bo lakiernicy mają nas koło penisa i robią takie fuszery ze szok.
Ja na tylnych nadkolach (pod wlewem paliwa) miałem bąble wielkości orzecha.
Zdoiłem cały zderzak , nadkola plastikowe i okazało się że jest jeszcze trochę rdzy na rancie i wewnętrznym nadkolu.
Zdarłem to śrubokrętem i okazało się że rdza jest tylko po wierzchu.
Tarcze rapie strip i jechanka, ważne aby to była ta tarcza !
Zwykła tarcza listkowa usuwa rdzę i metal a rapid strip wytłukuje swoimi włosami tylko rdzę, nawet z głębokich wżerów.
Jak się nam nie uda wydrzeć wszystkiego to nic !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tylko trzeba zrobić tak :
- Opalarką wysuszyć miejsce , tak aby odrobinki rdzy było suche
- Odtłuszczamy
- Robimy pierwszy natrysk epoksydem , ale cieniutko, aby tylko troszkę blacha zmieniła kolor na siwy !
To strasznie ważne bo mocny natrysk schładza blachę i kondensuje się para wodna.
Można pomyśleć sobie że gadam głupoty ale to prawda.
- Druga i trzecia warstwa epoksydu porządnie dolewamy aby nie była zacieku.
- Szpachla jak brak bez szlifowania epoksydu, szpachla łączy się z epoksydem do około 12 -24 godzin po malowaniu.
- Szlif szpachli, jak się przetrzesz do blachy to spoko nic się nie stało.
- podkład epoksydowy z dwie warstwy + mokro w mokro akrylowy
- Papier wodny i wyprowadzamy
- Baza + lakier
- Na koniec spraj do łączenia starego lakieru z nowym - tylko delikatnie , bo inaczej wszystko spłynie.
- Po 6 godzinach jak brak to papier 1500 lub 2000 i szlifujemy wtrącenia.
- Na to profesjonalna polerka lub pasta tempo (jak ktoś nie może inaczej) i polerujemy długimi ruchami (nie kułaczka)
- Wosk na to i jest idealnie.
Teraz wracając do rdzy, jeśli jest ona wysuszona, odtuczona, trzyma się mocno blachy i jest przykryta uczciwie epoksydem to niema bata żeby zakwitła.
Wczoraj robiłem rant tylnej klapy i obecnie schnie epoksyd.
A wygląda to tak


Po epoksydzie

Potem szlifowanko wodnym i baza i lakier
