Jest to tak zwana kaczka, motorek od pierwszego wlascicela z przebiegiem ok 5000km, licznik swiatla etc dziala, wszystko w oryginale, do motorku dostalem wszystko to co w 1976 dostal dziadek za 130$ ( ok 13 000 pln, dla porownania komar koztowal 3500 pln) czyli instrukcje obslugi, zamek do kierownicy, ori pompke, klucze, lyzki do zdejmowania opon. Jawka w latach '80 zotalo tymczasowo wyrejestrowana i teraz ponownie zarejestrowana. J. Jesli chodzi o plany to, stopniowa odbudowa i doporwadzenie do idealu za pomoca nowych oryginalnych gratow z epoki. Napewno odnawiane beda chromy, polerowanie dekli i szkielkowanie pozostalych czesci aluminiowych. W tej chwili jestem na etape pozukiwania ori luterka w kiere, bagaznika i podparcia na torby przed nogi czyli zrobienie z jawki full wypasu
