|
Witam. Problem pojawił się w niedziele gdzie po zatankowaniu nie mogłem odpalić...ma przycisk engine start, w tunelu srodkowym mam schowany przycisk odciecia zaplonu. I jeszcze jeden do wlaczenia go ; ). To tak:
włączam zapłon elektryka działa, szyby, radio, moge go pilowac ile chce, ale nie odpale ( kontrolki i wskaznik lezy i nic nie wyswietla sie procz przebiegu). Gdy tak pare razy go wl / wyl to czasem cos pomoze. Jak go piłowałem to się pokazały diody, więc dojechałem do pracy - zgasł mi jeszcze podczas jazdy...Przycisk jest od zaplonu schowany raczej wcisniety w tunelu srodkowym z boku obok foteli. Jak go walnalem ten tunel i schowalem przycisk diody sa... zaplon dziala teraz ok. Boję się ze sytuacja sie powtorzy i mi gdzies padnie na srodku miasta... + wczesniej zniknelo oswietlenie deski. Jak poruszałem przekaźnikami z tyłu to działa...Problem jest taki, że raz dzień działa ok, na drugi wariuje.
Dziś odpaliłem i po 30s zgasł. Jakbym wyłączył go. Co to może być? Dodam, że tam gdzie jest ten przycisk, lekko uderze w tunel to mi sie podswietlenie przyciskow i awaryjnych nie swieci...tak samo szyby. Walne i dzialaja, wale nie działają. ( pali podswietlenie nie pali)...od dzis mi sie zaczal wylaczac...co to moze być? Albo przekaźnik od zrąbanego alarmu, albo przycisk odciecia zaplonu? Jak go schowalem z kabelkami to jest ok... wczesniej myslalem, ze to wina alarmu.
|