Witam, zacznę od małego wstępu... Kiedy kopiłem moje e39 ładnie siedziała z przodu, wiedziałem tylko ze miała zmienione sprężyny na eibachy, amorki chyba były oryginalne jeszcze Bilsteiny albo sachsy. Niestety jeden z nich zaczął lać no i musiałem je wymienić. Pomyślałem ze nie ma co przepłacać i kupiłem tanie krafty, przełożyłem sprężyny wsadziłem amorki i auto stało podobnie nisko jak na starych lecz niestety nie jeździło się na nich za dobrze. dodam ze krafty nie były kupowane jako jakieś amorki sportowe, M3 itd wiec raczej nie były jakieś krótsze czy coś. Po pol roku zdecydowałem się na wymianę na sachsy no i niestety

po założeniu auto stoi jakoś paskudnie wysoko, przed wymiana kraftow na sachsy zmierzyłem sobie długość tłoczyska i była taka sama praktycznie wiec bylem przekonany ze auto siadzie tak samo a tu dupa zbita !!! Strasznie wkurzony jestem. Sprężyny jakie były wsadzone to Eibach -30, nie wiem co mam zrobić od opony do rantu nadkola mam mniej więcej 5 cm wchodzą 3 palce co mogę zrobić ? i od czego to zależy ?? myślałem nawet nad jamexami -55.