Witam serdecznie.
Na temat ślizgającego się sprzęgła zdążyłem bardzo dużo poczytać na forach.
Mianowicie przy przebiegu 196 tyś. km pojawiły się pierwsze zużycia sprzęgła, uślizg na 4,5 biegu przy największym momencie około 1800 obr/min i wzwyż.
Długo się nie zastanawiałem i kupiłem komplet nowego sprzęgła oraz zapobiegawczo nowe koło dwumasowego filmy LUK.
Wszystko zostało wymienione w profesjonalnym zakładzie na moich oczach. Z racji tego, że nie jestem laikiem w dziedzinie mechaniki śmiało mogę powiedzieć, że robota została wykonana poprawnie.
Po przejechaniu niecałych 30 tyś. km problem powrócił a przez ten okres odczuwalnie pedał sprzęgła zaczął brać nieco wyżej. Efekt jak by tarcza sprzęgłowa w bardzo szybki sposób się zużywała.
W najbliższym czasie zamierzam zrzucić ponownie skrzynie i nastawić się na ponowną wymianę sprzęgła ( tarcza, docisk, łożysko oporowe ).
Jedna rzecz jednak mi nie daje spokoju, kilka użytkowników wspominało o kołach dwumasowych, że to przez nie może powstawać uślizg ( przez niedostateczną płaszczyznę przylegania tarczy do dwumasy co powodowało nierówne zużywanie się tarczy od strony koła)
Ktoś z was miał podoby przypadek i poradził Sobie z tym ? Nie chcę nie potrzebie wyrzucać pieniądze w błoto. Gdzieś również napotkałem się na posta opisującego podoby przypadek z dwumasem i jej planowaniem. Zna ktoś taki przypadek i pozytywny efekt zabiegu ?
Z góry dziękuję za podpowiedzi
