Witam, wiem że tematów już troszkę było ale tutaj w moim przypadku jest troszkę inaczej.
Kupiłem auto, podjeżdżam, auto zimne, odpala właściciel, zero dymu, mówię uszczelniacze są ok!, przejechaliśmy się bunia się rozgrzała, auto zgasiliśmy, i za jakieś 10 minut znowu odpaliliśmy żeby przegazował do odciny czy nie kopci, bunia odpalona a tu niebieski bąk! przez jakieś 4-5 sekund leci
No nic, telefon do mechaniora, że uszczelniacze i 300-500 zł, silnik trzymał moc itp więc kupiłem
Objawy są takie,
Jeśli auto stoi długo i odpalam je zimne, nie puszcza bąka, jeździłem tydzień czasu i auto odpalałem o 5:30 i 14:30, były chłodne dni, zero bąka. Myślałem że już jej przeszło,
Wczoraj pokręciłem się trochę po mieście, co chwile gasiłem zapalałem itp, i auto ewidentnie jak jest zagrzane puszcza bąka.
Poczytałem żę może to być ODMA, jak ją sprawdzić żeby się nie pchać w koszta.
Dodam że robiłem test z korkiem wlewu oleju, nie wydaje "śmiesznych" dźwięków. Silnik lekko traci na kulturze pracy, podobnie z bagnetem.
Po zdjęciu wężyka tutaj od strony Vanosa zauważyłem że jest on wilgotny od oleju, i do tego jest trochę "piachu", jakiegoś syfu które raczej nie powinien trafić do silnika!
Oczywiście nie mam nigdzie masła, za krótko auto mam żeby zauważyć znaczący ubytek oleju, aczkolwiek sprzedający mówił że od wymiany do wymiany jest ok
Mam taką odme

Mam pytanie, sprawna odma powinna częścią 3 dmuchać powietrze do dolotu a wężykiem 1 olej do silnika?
Jak jest nie sprawna to "3" wtłacza olej do kolektora?