jiGsaw napisał(a):
Dlaczego niektóre modele rzucają na kolana od razu, a inne zyskują uznanie po około 10 latach? Czyżby wyprzedzenie epoki przez stylistów BMW?
Przyznam, że ja bym chyba tego pytania technicznie nie postawił, bo tu trzeba sie przypatrzeć, na czym polega starzenia auta.
Co sie dzieje w głowie oglądacza, że jakieś auto wygląda dla niego staro.
No i też kwestia tego, że sa modele innych marek, które po 10 latach nie tyle, co zaczynają sie podobać, ale wciąż wyglądają dobrze.
Pierwsza kwestia, czyli starzenia sie kształtów jest dla mnie bardzo ciekawa, tym bardziej fakt, że jakiś ludek patrzy na jakieś auto sprzed paru lat, i stwierdza, że z boku jest jakieś niezgrabne, albo z tyłu itp. ale..... kilka lat temu model mu sie podobał, i jak wchodził na rynek to nie zauważał, nie doświadczał, tych dzisiejszych niezgrabności. Pewnie każdy z nas miał takie doświadczenie.
No i pytanie, co sie stało w głowie, że coś przestało sie podobać....
Pewnie jako konsumenci nie zdajemy sobie sprawy z technik wizualizacji i designu - czyli jak można pokazać jakiś kształt, jak poprowadzić linie, krawędzie, jak ustawić proporcję by wywołać wrażenie uporządkowania, lekkości, agresji, bałaganu etc.
Myślę że ci kolesie projektujący bryły aut doskonale wiedzą, może nie wszyscy, jak człowiek z ulicy odbiera pewne geometrie i układy i jak manipulować i sterować jego odbiorem...
I tak na moje oko, to właśnie głównie w e60 jest użytych kilka takich trickow, zeby utrudnić poprawne widzenie i wymiarowanie okiem bryły, zwłaszcza w linii bocznej auta. I dlatego dzisiaj auto nie wygląda staro, bo oko nie jest w stanie przyswoić sobie do końca tego co widzi.
Ważna kwestia to też taka, że producenci celowo robią takie auta, żeby podlegały starzeniu wizualnemu.
Teraz dla nas to norma, że auto starsze wygląda powiedzmy gorzej.
Ale to zostało zwyczajnie wymyślone przez General Motors prawie sto lat temu !

Opracowano koncepcje niedużych zmian w kolejnych wypustach rocznikowych modelu, bo to żeby napędzać konsumpcje na kolejne modele, żeby był pęd do wymiany auta, bo Ford doświadczył sytuacji że ludzie pokupowali bryczki i nie widziali sensu kupowania kolejnej, bo silnik ma pare koni więcej, bo siedzenie jest miększe etc. Także producenci opracowali celowo taki layout samochodu, żeby sie starzał wizualnie.
Auta starzejące się najwolniej ? to te które posiadają długie wypusty tych samych modeli - Merc, BMW, Audi, Jag

Niektóre z modeli produkowane są po kilkanaście lat...
Inna sprawa jak jest to osiągane,
bo MBenz na ogół miał swoją własną mocną linię, będącą jego własną cechą, że pare lat temu jeszcze auta z początku lat 90tych, czy konca 80tych, wyglądały naprawde okazale, elegancko i nie jak przeżytek. I do mnie to chyba najbardziej przemawia... podobnie Jag...
BMW od czasów Bungla, który dla mnie wiecej napsuł sumarycznie, zaczęło eksperymentować z technikami tłoczenia blachy, po to żeby stworzyć coś czego nie ma nikt w zakresie kształtu i bryły. Bungle kiedys na wykładzie gdzieś w Australii, czytałem relacje, bardzo dużo opowiadał o swojej walce i pracy z narzędziownią fabryczną, żeby udało się osiagnąć to, co chcieli projektować w bryle auta, i podkreślał że wymgało to sporych zmian w produkcji i że tylko BMW to ma (miało na dzien dzisiejszy pewnie).
I tak dla mnie najciekawszą sprawą zostaje to obniżenie atakcyjności modelu w naszej głowie po upływie jakiegoś czasu... ale myślę że fachowcy od designu mogli by to ładnie wytłumaczyć...