Dzisiaj już wiem więcej, rozebrałem obie strony. Wszystko wskazuje na to, że lewą wyrywa przez brak talerzyka, bo po prawej talerzyk jest zamontowany (ale odwrotnie):

Ale, jak widać to wystarczy, żeby nie mieć z tym problemu. Talerzyki na obie strony zamówione.
Prawidłowo zmontowany amortyzator powinien wyglądać tak (od góry: nakrętka, podkładka, poduszka, talerzyk, odbój, osłona):

W międzyczasie dokupiłem osłony, odboje od zawieszenia M (krótsze) i nową poduszkę - SWAG. Poduszka ma trochę inna konstrukcję niż OEM, czy Febi, w teorii powinna wytrzymać więcej:

Na tym zdjęciu nie widać dokładnie, ale całość nie ma 2 symetrycznych stożków, jak OEM tylko jeden większy (od dołu), drugi mniejszy. Dlatego powinna lepiej znosić obciążenie. Do tego podniosłem tył, niedużo, ale zawsze to dodatkowy luz do dobicia. Nie wiem tylko jak z odbojami, nie ma dużo skoku amora, ale z tego co pisza na Bimmersworld, to odboje mają pełnić rolę dodatkowej sprężyny, więc na razie nie będę ich ciął, zobaczę jak będzie w praktyce. Bez obciążenia amor jest ugięty do miejsca zaznaczonego czarną trytytką:

Czyli jałowego skoku jest nie więcej niż 5 cm, potem dochodzi odbój. Zobaczymy jak to będzie pracować. Jak poskładam, to zdam relację czy pomogło
