Cześć już trzy tygodnie temu odbrałem bmw. Powoli działam.
Rotory felg poszły w proszek, bebny wyczyściłem, pomalowałem w czarny mat, ranty wypolerowalem autosolem, śruby poczyścilem i wypolerowałem.
Okazało się, że cztery bebny są lekko krzywe. Nie ukrywam, że za tę cenę felg się lekko wkurwiłem, tym bardziej, że chłop się nie poczuwa do zwrócenia połowy kosztów prostowania. Nigdy wiecej felg wysyłkowo
Felgi wyprostowałem, załozyłem opony, okazało się, że z jednej powietrze schodzi to musiałem rozkrecić i od nowa uszczelnić. Ogolnie średnio jestem zadowolony z opon, nie wyszły naciągi i tył mi przyciera czasem. Na darkach 8,5j mialem 225/35 nexena i był naciąg, a tu mam 215/35 i zero naciągu, a z tyłu na 9,5j mam 235/35 i tak samo





Pierwsze mycie po odebraniu samochodu i założeniu felg.
Z roboty blacharzo-lakiernika jestem średnio zadowolony, próg mógł minimalnie bardziej wyciągnać, jeszcze wyjeżdzająć z garażu urwał mi dokładke, nie chciało mi się czekać aż on to zrobi więc dokładka ja się zająłem.

Na przód wsadziłem dystanse od Japan Racing 15mm, moglem się pokusić o 20mm nawet.

Z racji, że tył czasem przyciera, zrobiłem na mimośrodzie negatyw, ale za dużo to nie pomogło

Potem był tygodniowy urlop w Holandii, pojechałem brata nowym golfem z racji, że samochód trzy miesiące stał wolałem nie ryzykować.
Po powrocie tak jak planowałem zabrałem się za audio. Narzeczona powiedziała, że pomoże. Ja zająłem się przodem, ona tyłem.
Jej robota:


Moja robota:

Zakliełem potem też silniczek. tylko już nie mam zdjęć





Plus zmiana głośników na Audio system X165EM



Efekt jest mega, podczas jazdy też dużo ciszej. Na materiały wydałem okolo 600zł i jeszcze zostało mi sporo na dach i podloge, także w przyszłości i tym się zajmę. Na razie nie miałem ochoty już się z tym pieprzyć tym bardziej, że zajęło nam to 3 dni, urlop się kończył, a jeszcze chciałem wypolerować samochód

Przy okazji pomalowałem panel środkowy, okazało się, że odcień beżu jest inny niż był, ale jak dla mnie nawet spoko to wyszło, więc na razie to zostawiłem.



Zabrałem się za mycie beci, dekontaminacje, glinka i nadszedł czas na pierwszy kontakt z polerowaniem lakieru. Zacząłem od klapy z racji, ze mam drugą na podmiane w kolorze. Działam na maszynie K2 masner (rotacja) na żółtym padzie od NATA z pastą od Manzerny 2500, potem finish czarny pad od nata z manzerna 3000.
Zabezpieczyłem woskiem od HOF Diamond, docieranie na mega wysokim poziomie, wcześniej pracowałem na woskach od softa i od manufaktury i docieranie w tych dwóch nie dorównuje dla HOW.






Narzeczona posprzątała środek APC od FX, i nałożyła dressing od SG



