Pomiary 100-200 km/h M6tek, wpływ serwisu vs przebieg (małe zestawienie)
Powoli ubywa aut w moim garażu, dwie sprzedałem, więc postanowiłem zrobić małe podsumowanie z resztą. Przypomnę czasy (100-200 km/h) moich najszybszych M6-tek, które cieszą już nowych właścicieli:
*
Carbon Feniks 2010: 8,2s (przy 2st C) – seryjny setup z katami i filtrami K&N, zalany PB98 (540 KM).
*
Interlagos 2007 (ZEA): 8,2s (z katami i filtrami BMC, 532 KM). Ten sam samochód na moim "złotym dolocie" i paliwie V-Power 100 wykręcił
7,98s przy 0st C (555 KM, bez remapu, bez decatu)
Po sprzedaży najmocniejszych sztuk, zmierzyłem resztę, sądząc, że są słabsze. Pogoda nie sprzyjała (23st C i wysokie DA). Do poniższego zestawienia dorzuciłem też dawne przejazdy Carbona i Interlagosa (jako stock) w podobnych, gorszych warunkach, aby mieć miarodajny punkt odniesienia.
Wnioski z pomiarów i setup:1. Wszystkie auta jeżdżą bardzo podobnie. Wykresy i czasy potwierdzają to, co powtarzam od lat:
sam przebieg nie wpływa na moc i performance. Kluczowa jest kasa wpompowana w rzetelny serwis.
2. Czarna M6 2009 z zestawienia, jak wspominałem wcześniej ma skrzynię przygotowaną pod SMG R, jeszcze wyłączone. Sam dziś bym tego nie powtórzył, bo to koszt ok. 18k PLN. Z dyfrem łącznie ponad 35k.. za to miałbym już ESS albo ładny carbon dolot i long tube. Ale nie koszty były tu najważniejsze a to, że zrobiłem coś jako pierwszy a jaki efekt? Skrzynia przyspiesza sporo szybciej. Marcin (nowy właściciel CSL) przekonał się o tym, a nawet nie testował najmocniejszego trybu (jeśli się zgodzi nagramy jakieś POV)
3. Carbon '10 i Interlagos '07 w tym zestawieniu były mierzone z 2. biegu (trudno powiedzieć, czy to pomogło, czy utrudniło). Wiem z doświadczenia, że swoje rekordy zawsze waliłem startując z 3. biegu.
Mit "stojaków" z Japonii z małym przebiegiem:Tutaj mam dla Was ciekawostkę. Przypadkiem trafiłem na starą rozmowę, gdy znajomy zaczepił mnie i pokazał M6 z Japonii, przebieg zaledwie
48 tys. km, zadbana, fajna jako baza ale zobaczcie pomiary:

*
Japonia (48k km): Czas 8,76s przy świetnych warunkach (4st C, DA -432).
*
Mój Interlagos: Czas 8,0s w tej samej temperaturze. Na drodze to daje
30 metrów różnicy! Co więcej, Interlagos przy 22st C jedzie tak samo jak ten Japoniec przy 4st C.
*
M6 z USA (200k km, bezwypadkowa): Nawet porównując ją w trudnych warunkach (23st C, DA +486), Japończyk z DA -432 odchodzi około 20 metrów. tylko 19st C różnicy to w [cenzura] dla S85..
Podsumowanie:Dobry stan wizualny i niski przebieg aut z Japonii nie zawsze oznaczają, że silnik trzyma parametry. Stan początkowy potrafi być różny. Standardowo wpakowałem w każde M6 sporo kasy w serwis – czy było warto? Wyniki z Dragy bronią się same.
Nie mówię, ze ten Japoniec jest gorszy, kolekcjonersko bajka. Ale te auta mają dawać fun, i takie M6 z USA, też bezwypadkowe to świetny kompromis do trzaskania kilometrów, bo osiągami nie odbiega wcale
Lubię te auta, dają mi więcej frajdy niż pomiary R35 czy 911, ale pora iść dalej. Co zabawne, wspomnianą wersję US (200 tys. km przebiegu) wystawiłem turbo tanio, poniżej kosztów, a i tak jest zerowe zainteresowanie. Może tak ma być, jeśli zostanie, to może kiedyś, dokończe jej pierwotną wizję, destroker i 11k rpm.. Czas pokaże. Póki co nie tylko od latania odpoczywam ale też od naszej szerokości geograficznej.
